Trzecia Rzesza 1933-1945 - historia państwa
Grudzień 06 2019 11:01:31    Historia ~ Ludzie Hitlera ~ Narzędzia Wojny ~ Prusy Wschodnie ~ Mapa strony
 

Nawigacja
Strona Główna
Historia
Ludzie Hitlera
Wewnątrz Państwa
Adolf Hitler
Narzędzia Wojny
Prusy Wschodnie
Zbrodnie
Ciekawostki
Dokumenty
Forum
Inne
Kontakt
Nagrody
Linki
Szukaj
Nowości
Galeria
Mapa strony
Warto zajrzeć
krucjata krucjata stacje

Losowy cytat
  Kościół katolicki przez piętnaście stuleci traktował Żydów jak szkodników, zamykał ich w gettach i tak dalej, ponieważ zorientowano się czym są Żydzi. Ja odwołuję się do tych piętnastu stuleci - Hitler

[Wiecej cytatów]

Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 797
Najnowszy Użytkownik: Lifets

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Tidiness cheap sldnf...
Rule cheap sldnfl no...
Tidiness stingy sldn...
Pecking order stingy...
Status sleazy sldnfl...
Najciekawsze Tematy
Bitwa która prze... [111]
Bitwa o Berlin [92]
D-day jak myślic... [86]
Dunkierka [65]
Przyczyny porażk... [61]

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Newsletter
Dla Użytkowników
Statystyki
Ciekawe miejsca

       Wojna podwodna

Wojna podwodna miała ogromne znaczenie dla dalszych losów wojny. Rajdy pojedynczych pancerników czy krążowników pomocniczych nie miały tak dużego znaczenia militarnego jak rejsy okrętów podwodnych. Ich głównym zadaniem było niszczenie floty przeciwnika, ale nie tylko. Wykonywały one również zadania minowania przejść morskich oraz obrony własnych wybrzeży. Przystępując do wojny podwodnej na rozległych przestrzeniach Atlantyku i przyległych mórz Niemcy rozporządzali 57 U-bootami. Z liczby tej 8 okrętów to okręty typu oceanicznego o wyporności 862-1032t i zasięgu operacyjnym aż po Azory i Gibraltar, 18 o wyporności 626-753t, również typu oceanicznego, dysponujących zasięgiem operacyjnym do 15 stopnia długości geograficznej zachodniej oraz 31 o wyporności 254-291t typu morskiego, zdolnych do działania na Morzu Północnym i przybrzeżnych wodach brytyjskich . W dniu wybuchu wojny Niemcy miały na morzu 39 okrętów (18 na Atlantyku i 21 wokół Anglii). Z pozostałych 18 okrętów podwodnych 1 września 1939 roku 10 znajdowało sie na Bałtyku, 4 w próbach, 1 był wydzielony do doświadczeń a 3 niezdolne do służby liniowej. Przejdźmy jednak do działań wojennych. Rozpoczęły się one zaraz po ogłoszeniu wypowiedzenia przez Anglię i Francję wojny Niemcom. Hitler rozkazał, aby atakować nieprzyjacielska flotę zgodnie z zasadami konwencji. Tak naprawdę nie kierował sie on pobudkami humanitarnymi, lecz tylko myślą o tym, że po zajęciu Polski przez armię niemiecką Francja i Wielka Brytania zawrą pokój. Kiedy zdano sobie sprawę, że nadzieje te są płonne, Kriegsmarine rozpoczyna łamać przyjęte zobowiązania. 23 września Hitler wydaje pozwolenie na torpedowanie wszystkich statków handlowych, które zatrzymane przez U-booty użyją radiostacji. Jednak oczywiste jest to, że kapitan zaatakowanego statku w nadziei sprowadzenia pomocy wyśle sygnał w eter, zresztą był do tego zobowiązany rozkazem admiralicji brytyjskiej. Następnego dnia zniesiony zostaje zakaz atakowania francuskich okrętów. Zaraz potem zezwolono dowódcą okrętów podwodnych na atakowanie zaciemnionych statków płynących w pobliżu brzegów brytyjskich i francuskich.17 Października zezwolono na atakowanie bez jakiegokolwiek ostrzeżenia wszystkich statków zidentyfikowanych jako nieprzyjacielskie lub płynących z zaciemnieniem w obszarze do 15 stopnia W. 19 października granica ta zostaje przesunięta na 20 stopień.

17 listopada pozwolono atakować na nieprzyjacielskie okręty pasażerskie. Jak widać w ciągu zaledwie paru tygodni kompetencje kapitanów U-bootów zostały znacznie zwiększone. Jedynym czynnikiem opóźniającym wprowadzenie nieograniczonej wojny podwodnej była chęć utrzymania poprawnych stosunków z neutralnymi państwami, na których Niemcom szczególnie zależało jak USA, ZSRR czy Japonia. Pierwszą ofiarą na Atlantyku uznaje się pasażerski statek Athenia, zatopiony 3 września. Na samym początku wojny dowódcy U-bootów mieli bardzo ułatwione zadanie, gdyż siły Sprzymierzonych nie posiadały odpowiedniej liczy jednostek przeznaczonych do ochrony jednostek handlowych. Z tego powodu konwoje były ochraniane tylko na odległość 200 mil morskich w głąb Atlantyku. Dalej statki szły same, a eskorta przejmowała okręty płynące do Anglii lub Francji. Od samego początku działalności U-bootów osiągały one znaczne sukcesy i tak: we wrześniu oprócz Athenii zatopionych zostało jeszcze 10 okrętów o łącznej wyporności 153,879 BRT, w październiku łupem U-bootów padło 27 statków o tonażu 134,807 BRT, w listopadzie i grudniu ze względu na złe warunki panujące na morzu straty były mniejsze. W sumie do końca roku zatopiono 114 statków o tonażu 421,156 BRT. Do środków przeciwdziałania okrętom podwodnym Brytyjczycy próbowali włączyć lotnictwo jednak ze względu na zbyt szczupłe siły Coastal Command nie przyniosło to zbyt dużych wyników. Wtedy zaczęto wysyłać na patrole ofensywne lotniskowce. Bardzo szybko okazało się, że było to błędem. 17 września dowódca okrętu U-29 zauważył w peryskopie sylwetkę lotniskowca i podjął próbę ataku. Wystrzelił salwę trzech torped, z czego dwie trafiły celu i lotniskowiec Courageous zatonął w ciągu kilku minut wraz z 518 członkami załogi. Dowództwo brytyjskie zdało sobie sprawę z tego, że nie ma sensu narażać tak cennych jednostek i wycofało lotniskowce ze służby patrolowej. W tym okresie marynarka brytyjska poniosła jeszcze jedną bolesną porażkę.

Tym bardziej bolesną gdyż cios został zadany we własnej bazie - Scapa Flow. Okręt kapitana Gustawa Priena wpłynął niezauważony do niej w nocy z 13 na 14 października i zatopił pancernik Royal Oak oraz transportowiec lotniczy Pegasus.Te wielkie sukcesy Kriegsmarine okupiła stratą jedynie 9 U-bootów. Niemiecka ofensywa została znacznie spowolniona podczas sztormowej zimy 1939/40. Po poprawie pogody znacznie wzrosła aktywność niemieckich okrętów. Na początku wojny działały one w pojedynkę. Pierwszą próbą ataku zbiorowego był atak na francuski konwój, który został wyśledzony przez jeden z U-bootów. Zaraportował on o tym dowództwu, które z kolei przysłało w sukurs dwa kolejne U-booty. Ogólnie straty wyrządzone przez okręty podwodne wyniosły odpowiednio 40 statków (111,263 BRT) w styczniu i 45 statków (169,566 BRT) w lutym. Czynnikiem, który znacznie ułatwiał działania niemieckich okrętów był brak spójnego systemu konwojowania. Bardzo często statki handlowe szły same bez jakiejkolwiek eskorty. Aby zwiększyć pole działania, niemieckie dowództwo zorganizowało system zaopatrywania U-bootów w paliwo i amunicje na morzu. Wydłuża to znacznie możliwości operacyjne niemieckich okrętów. Jednak w związku z przygotowywaną operacją zajęcia Norwegii zmniejszona została liczba okrętów przebywających na patrolach. Ogółem ściągnięto do udziału w operacji norweskiej 35 okrętów. Starty zadane aliantom w tym okresie wyniosły odpowiednio w marcu 1940 roku 41 statki (243,020 BRT) zaś w kwietniu 43 statki (249,375 BRT). U-booty w inwazji na Norwegię nie odegrały żadnej roli. Zostały one wtedy wyposażone w nowe torpedy magnetyczne jednak posiadały one wady uniemożliwiające trafienie okrętów. Sam Gustaw Prien kilkakrotnie wystrzeliwał torpedy do zakotwiczonych okrętów wojennych nieprzyjaciela jednak wszystkie przeszły za nisko. Wadę szybko usunięto, ale straconych okazji już nie można było wrócić. Po kampanii norweskiej okręty znów zostały przerzucone do działań na Atlantyku, co od razu było widoczne w liczbie zatopionych statków . W maju straty znów się podniosły i wyniosły 13 statków o tonażu 55,580 BRT. Sytuacja Sprzymierzonych skomplikowała się jeszcze bardziej po zajęciu Francji przez Niemców. Niemcy, zajmując francuskie porty zbliżyli sie o 540 mil morskich do pola bitwy na Atlantyku. Powiększyło to znacznie pole działania U-bootów oraz pozwoliło na wprowadzenie małych, bo 250 tonowych okrętów podwodnych na ocean. Sprzymierzeni musieli wycofać sporą liczbę okrętów w celu pełnienia patroli przeciw inwazyjnych w kanale La Manche. Z biegiem czasu U-booty zaczynają coraz częściej współpracować zespołowo. W dniu 17 sierpnia 1940 roku Hitler ogłasza totalna blokadę Wysp Brytyjskich. Miał nadzieje, że to w połączeniu z prowadzoną właśnie ofensywą lotniczą doprowadzi to do poddania się Anglii. Straty w alianckiej żegludze wciąż rosły. Niemieckie okręty podwodne topią w drugiej połowie 1940 roku coraz więcej statków. I tak w czerwcu straty Anglików wynoszą z tej racji 58 jednostek (310,143 BRT), w lipcu - 38, w następnych miesiącach odpowiednio 56 i 59, by w październiku dojść do 63 statków o łącznej pojemności 352,407 BRT.

Na jesień i zimę roku 1940 ofensywa niemiecka znów osłabła. Anglicy wykorzystali ten moment na wyszkolenie nowych załóg eskortowców. Powstają specjalne grupy eskortowe. Słabnące, co roku ofensywy niemieckie były spowodowane warunkami atmosferycznymi, które praktycznie uniemożliwiały obserwację morza z kiosków okrętów. Kriegsmarine starała się wykorzystać lotnictwo morskie w celu rozpoznania jednak i ono nie dało spodziewanych efektów. Działo się tak głównie ze względu na źle układającą się współpracę pomiędzy Goeringiem (dowódca Luftwaffe) a Kriegsmarine. Wiosną 1941 roku Anglicy przystąpili do kontrofensywy. Przynosi ona bardzo szybkie skutki, bowiem w marcu 1941 roku w ciągu kilku dni tonie 5 niemieckich U-bootów. Straty Kriegsmarine są tym bardziej dotkliwe gdyż dowódcami tych okrętów byli najlepsi dotąd podwodniacy. Śmierć sławnych asów wojny podwodnej (Priena z U-47, Schepkego z U-100) oraz wzięcie do niewoli Kretschmera z U-99 nie tylko pozbawiło Kriegsmarine doświadczonych dowódców, ale także zbiegło sie z zakończeniem indywidualnych wyczynów w wojnie podwodnej. Operacje samodzielne na ogół zaczynają ustępować akcjom zespołowym zwanymi potocznie "wilczymi stadami". Wkrótce w poszukiwaniu nowych rejonów operacyjnych po raz pierwszy U-booty pojawiają się pod równikiem i u zachodnich wybrzeży Afryki Równikowej. Dowództwo w celu zaskoczenia czujności Aliantów często zmieniało rejony operacyjne swoich okrętów. W marcu i kwietniu 1941 roku U-booty operowały głównie w rejonach oddalonych o 650-700 mil morskich od Islandii. W końcu maja zostają przeniesione do obszaru pomiędzy Irlandią, Islandia, Grenlandia i Labradorem, aby po krótkim czasie znów powrócić w rejon wybrzeży Afryki Zachodniej. Działanie takie uniemożliwiało admiralicji brytyjskiej skupienie się na ochronie w jednym rejonie, zmuszając ją do ciągłego rozpraszania swoich sił na wielkim obszarze. W okresie wczesnego lata 1941 roku Niemcy byli coraz bardziej zaabsorbowani przygotowaniami do ataku na ZSRR. Zwolnione zostało tempo działań na Atlantyku. Od tego momentu armia lądowa i produkcja lotnicza zdobyły pierwszeństwo w produkcji zbrojeniowej. Nastąpił wyraźny spadek strat zadanych flocie handlowej sprzymierzonych przez U-booty i tak w lipcu wyniosły 22 statki o tonażu 94,209 BRT a w sierpniu 23 statki o tonażu 80,310 BRT. Jednym z poważnych atutów niemieckiej broni podwodnej był brak odpowiedniej eskorty aż do połowy roku 1941. W połowie 1941 roku nastąpiła zmiana stosunku USA do walczących stron. Mimo, że Amerykanie na razie nie przystąpili oficjalnie do wojny, jednak angażowali sie oni w niej coraz bardziej po stronie brytyjskiej. Przejawem tego było przekazanie Wielkiej Brytanii 50 niszczycieli starszego typu jak również rozpoczęcie eskortowania przez okręty amerykańskie konwojów płynących na trasie portów Stanów Zjednoczonych do Islandii. Wkrótce potem następują pierwsze starcia okrętów amerykańskich z U-bootami. W grudniu roku 1941 USA zaatakowane przez Japonię przystępuje także do wojny przeciwko Niemcom. Wydawało się, że pojawił się nowy potężny przeciwnik na oceanie, co powinno przyczynić sie do znacznego zwiększenia bezpieczeństwa statków. Sytuacja jednak okazała się zupełnie odwrotna.

Straty w tonażu alianckim poczęły gwałtownie wzrastać. Pewnie zastanawiacie dlaczego tak się stało? Otóż niemieckie dowództwo floty podwodnej od dawna zdawało sobie sprawę z tego, że najmniej chronionym obszarem są wody przybrzeżne USA. Od atakowania tam statków alianckich jak dotąd powstrzymywała Niemców obawa o pogwałcenie neutralności, jednak od teraz mogli nie mieć takich obaw. W zasadzie od dnia 12 stycznia 1942 roku można mówić o rozpoczęciu działalności U-bootów u brzegów amerykańskich. W tym dniu został zatopiony w odległości zaledwie 300 mil na wschód od Bostonu pasażerski statek brytyjski o nazwie Cyclops. Statki zaczęły tonąć jeden po drugim zaraz po opuszczeniu amerykańskich portów. U-booty zapuszczały się coraz dalej. Rozciągnęły swój rejon działania na Morze Karaibskie, penetrowały zatokę Meksykańską i wody otaczające wejście do Kanału Panamskiego. Na wodach okalających kontynent północnoamerykański dochodziło do prawdziwych rzezi statków handlowych.Doszło nawet do tego, że kapitanowie U-bootów zaczęli wybierać tylko, co cenniejsze okręty jako cel swoich torped. W styczniu 1942 roku zatonęło u brzegów USA 14 statków, w lutym 17 a w marcu 28.

Równie duże były straty na Morzu Karaibskim zatopiono odpowiednio po 19 statków w lutym i marcu. Działanie na tak odległych akwenach wodnych było możliwe dzięki wprowadzeniu do służby okrętów zaopatrzeniowych dla U-bootów. Potocznie nazywano je mlecznymi krowami. Dostarczały one operującym na dalekich akwenach okrętów niemieckim paliwa, żywności i torped. Przeładunek odbywał się na pełnym morzu. Marynarka amerykańska została zupełnie zaskoczona nagłą ofensywą niemiecką. Amerykanom brakowało okrętów do zwalczania jak i ochrony własnych statków. Przez pierwsze trzy miesiące 1942 roku niemieckie okręty grasowały tam zupełnie bezkarnie nie ponosząc w tym okresie żadnych strat. Obszary największych niemieckich sukcesów zaczęto nazywać rajem U-bootów. Ten sam okres był również niepomyślny dla sprzymierzonych w innych rejonach Atlantyku. W maju i czerwcu wobec zwiększonej eskorty na podejściach do portów wschodniego wybrzeża niemieckie okręty przeniosły sie na wody Zatoki Meksykańskiej i Morza Karaibskiego. Wyniki zmiany obszaru działania nie dały na siebie długo czekać. Już w maju tonie tam 79 statków zaś w czerwcu niewiele mniej, bo 69. Żniwa te byłyby na pewno znacznie bardziej obfitsze gdyby część okrętów na osobisty rozkaz Hitlera nie była przesunięta na szlaki zaopatrzeniowe wiodące do ZSRR. W czasie, pierwszego półrocza 1942 roku liczba U-bootów znajdująca się na patrolach ciągle się zwiększała i tak w styczniu było ich 91, w marcu 111 zaś w lipcu 140. Był to najcięższy okres dla Aliantów, gdyż w tym okresie tonaż statków zatapianych przez okręty podwodne przewyższał tonaż okrętów nowo budowanych. Bilans bitwy o Atlantyk w roku 1942 był tragiczny dla sprzymierzonych. We wszystkich rejonach oceanu stracono gigantyczną liczbę statków - 1172 o łącznej pojemności brutto aż 6,150,340 BRT. W tym samym czasie Kriegsmarine utraciła 68 okrętów podwodnych. Mimo wysiłków Aliantów liczba okrętów niemieckich ciągle wzrastała i w październiku 1942 roku wyniosła 196 jednostek.Na przełomie roku 1942/1943 w niemieckiej strategii wojny morskiej zaszły decydujące zmiany. Po nieudanej wyprawie ciężkich niemieckich okrętów wojennych wprawiła w furię Hitlera. Był tak zdenerwowany, że wydal nawet rozkaz natychmiastowego wycofania ze służby wszystkich ciężkich okrętów, rozbrojenie ich, a nawet przekazania na złom.

Zdjęty ze stanowiska został admirał Reader zaś na jego miejsce mianowany admirał Donitz. Do tego czasu był on dowódcą niemieckiej broni podwodnej. Objęcie przez Donitza najwyższego stanowiska w Kriegsmarine przy jednoczesnym awansie o dwa stopnie do wielkiego admirała stało się podstawą do zwiększenia intensywności wojny podwodnej. Ciężkie okręty zgodnie z zaleceniami Fuhrera zostały częściowo odstawione do rezerwy. Część ich załóg została zaokrętowana na nowo powstające okręty podwodne. W tym okresie wzmaga się gwałtownie koncentracja U-bootów w różnych rejonach Atlantyku. W jej wyniku konwoje atakowane są przez silne zgrupowania okrętów podwodnych, liczące niekiedy aż po 40 jednostek. W tym okresie zbawieniem dla statków handlowych nie są nawet silne eskorty. Mimo to pod kolejnymi ciosami zmasowanych ataków idą na dno wciąż nowe statki. Pierwsze miesiące 1943 roku to okres najcięższych i najbardziej krwawych walk konwojowych. Klasycznym przykładem działań niemieckiej wojny podwodnej w tamtym okresie była bitwa o konwoje SC-122 i HX-229. Wypłynęły one w kilku dniowych odstępach jednak ich prędkości były tak dobrane, aby szybszy konwój dogonił wolniejszy w obszarze, w którym spodziewano się najbardziej intensywnych ataków U-bootów. Tymczasem Niemcy zgromadzili w rejonach poza zasięgiem lotnictwa Sprzymierzonych oraz na granicy tego zasięgu trzy duże grupy okrętów podwodnych. Pierwsza złożona z 12 okrętów stacjonowała w odległości około 500 mil od Nowej Funlandii, dwie pozostałe grupy złożone z 30 okrętów stacjonowały w odległości około 650 mil od Wielkiej Brytanii. Razem wiec na 100 statków handlowych i 9 okrętów osłony czekały aż 42 niemieckie okręty podwodne. W wyniku bitwy oba konwoje straciły łącznie 22% statków zaś jedynym sukcesem Aliantów było zatopienie jednego U-boota przez samolot. Jedną z ostatnich bitew konwojowych na Atlantyku, w której Niemcom udało się uzyskać - choć kosztem dużych strat własnych - znaczne sukcesy wyrażające sie liczba zatopionych statków handlowych, była bitwa o konwój ONS-5.Wszystkie kolejne spotkania z konwojami kończyły się ciężkimi startami. Przełomowym miesiącem w bitwie o Atlantyk był maj roku 1943 . W miesiącu tym po raz pierwszy od początku wojny zrównała się nieomal liczba zatopionych statków i U-bootów.Donitz był przerażony wysokimi stratami.

Postanowił odwołać zespołowe ataki na alianckie konwoje. Liczył, że rozproszone U-booty będą trudniejsze do wykrycia i atakowania. Mimo to straty sprzymierzonych raptownie zmalały. W czerwcu 1943 roku na całym obszarze Oceanu Atlantyckiego zatonęło zaledwie 8 statków o pojemności około 30,000 BRT. W tym samym miesiącu Niemcy straciły aż 14 okrętów podwodnych. Było to głównie efektem przeprowadzonej przez Aliantów wielkiej ofensywy lotniczej w Zatoce Biskajskiej. Wszystkie U-booty wypływające lub wracające z patroli musiały przez nią przepływać a tam były bardzo łatwym celem dla lotnictwa sprzymierzonych. W ciągu zaledwie trzech miesięcy maj-lipiec 1943 roku Niemcy stracili w rejonie Zatoki Biskajskiej 28 U-bootów, 22 dalsze zostały uszkodzone i musiały być wycofane na pewien czas z akcji. Były to bardzo duże straty, których nie można było szybko nadrobić. Dodatkowo w tym okresie Sprzymierzeni oprócz ofensywy lotniczej wprowadzili nowe rodzaje broni. Należały do nich wyrzucane salwami ze specjalnych wyrzutni niewielkie bomby głębinowe, miotacze rakietowych pocisków głębinowych, bomby ze specjalnym urządzeniem do szybkiego zanurzania sie na głębokość 200 metrów i przede wszystkim 10 centymetrowy radar, pozwalający na doskonalsze tropienie U-bootów. Pozwalało to na dręczenie okrętów podwodnych bez względu na warunki pogodowe i porę dnia. Od tego momentu U-booty wynurzając się nawet w nocy nie mogły czuć się bezpiecznie, zaś o podjęciu takiego ryzyka jak wynurzenie sie w dzień żaden z dowódców okrętu nie miał odwagi.

Co prawda Niemcy również wprowadzali udoskonalenia jednak było już za późno na odwrócenie losów bitwy. Do najważniejszych udoskonaleń niemieckiej broni podwodnej należy zaliczyć: rozpoczęcie produkcji nowego typu okrętów, które mogły pod wodą rozwijać prędkość 17 węzłów, zastosowanie mocniejszych akumulatorów, wyposażenie okrętów w nowe skuteczniejsze torpedy akustyczne, wyposażenie okrętów w tzw. chrapy (była to rura wyprowadzona koło peryskopu, przez którą następowało zasysanie powietrza i usuwanie spalin w czasie, gdy okręt podwodny znajdował sie w zanurzeniu peryskopowym. Mimo to aż do samego końca wojny ilość zatapianych okrętów przekraczała miesięcznie liczbę topionych przez nie statków. Sytuacja na lądowych frontach miała, co jest oczywiste wpływ na bitwę na Atlantyku Niemcy mieli coraz mniej baz wypadowych do ataków. Musieli gromadzić okręty w coraz bardziej niebezpiecznych rejonach. Nadszedł wreszcie kres wojny w Europie, Berlin padł, Hitler popełnił samobójstwo, a jego następca Grossadmiral Donitz jedynie przez kilka dni sprawował swoja funkcje. W dniu 4 maja 1945 roku Donitz wydal rozkaz o zaprzestaniu działań wojennych na morzu a w kilka dni później pierwszy U-boot wpłynął do angielskiego portu. Przez prawie sześć lat działań na Atlantyku Alianci stracili w tym rejonie 3837 okrętów o łącznym tonażu 16,693,090 RT. Sprzymierzeni posłali na dno 646 niemieckich U-bootów.



Dodane przez LukLog dnia maj 01 2006 21:57:37
1 Komentarzy 19700 Czytań

Komentarze
Thomson dnia lipiec 13 2007 08:15:07
Fajna stronka morzna się dużo dowiedzieć smiley
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Copyright © 2007 LukLog