Trzecia Rzesza 1933-1945 - historia państwa
Październik 19 2019 19:55:40    Historia ~ Ludzie Hitlera ~ Narzędzia Wojny ~ Prusy Wschodnie ~ Mapa strony
 

Nawigacja
Strona Główna
Historia
Ludzie Hitlera
Wewnątrz Państwa
Adolf Hitler
Narzędzia Wojny
Prusy Wschodnie
Zbrodnie
Ciekawostki
Dokumenty
Forum
Inne
Kontakt
Nagrody
Linki
Szukaj
Nowości
Galeria
Mapa strony
Warto zajrzeć
krucjata krucjata stacje

Losowy cytat
  Jeżeli chociaż jedna bomba spadnie na Berlin, możecie mnie nazywać Meyerem = Goring

[Wiecej cytatów]

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 797
Najnowszy Użytkownik: Lifets

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Tidiness cheap sldnf...
Rule cheap sldnfl no...
Tidiness stingy sldn...
Pecking order stingy...
Status sleazy sldnfl...
Najciekawsze Tematy
Bitwa która prze... [111]
Bitwa o Berlin [92]
D-day jak myślic... [86]
Dunkierka [65]
Przyczyny porażk... [61]

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Newsletter
Dla Użytkowników
Statystyki
Ciekawe miejsca

       Ruch oporu na Zachodzie

Partyzantka to jedna z najstarszych form walki z wrogiem. Jak mówi encyklopedyczna definicja stosowana jest w warunkach poparcia ludności, skierowana zwykle przeciw okupantowi lub w czasie walki o władzę przeciw własnemu rządowi. Wojna partyzancka z różnym nasileniem występowała w większości konfliktów XIX wieku. Partyzantkę organizowano w Polsce w okresie powstań czy np. we Francji podczas wojny prusko-francuskiej w latach 1870-1871. Philippe Masson w swojej książce Historia Wehrmachtu wskazuje na dwa typy działań, które charakteryzują tego typu wojnę. Tzw. mała wojna partyzancka to swego rodzaju pewna odmiana wojny tradycyjnej. Podczas działań tego typu armia regularna wspierana jest przez lekkie oddziały operujące na tyłach wroga. Czym innym była wojna ludowa, jaka występowała w kampaniach toczonych na Zachodzie. Do ich rozpowszechnienia przyczynił się traktat Lemierre de Corveya, który uwydatniał skuteczność i ograniczenia tego rodzaju operacji: konieczność zachowania wewnętrznych baz, potrzebę koordynacji z oddziałami regularnymi i współpracy, często trudnej, z ludnością. W czasie trwania pierwszej wojny światowej nastąpił zanik walk partyzanckich. Wojna partyzancka występowała tylko na zewnętrznych teatrach działań. Z tego okresu wywodzi się legenda Lawrenca i związane z tym walki Arabów przeciwko panowaniu tureckiemu. Odrodzenie oporu zbrojnego następuje podczas drugiej wojny światowej. Po druzgoczącej porażce we Francji, alianci liczyli, że Niemcy przegrają dzięki prowadzeniu strategicznych bombardowań wspieranych działaniami partyzantki. Jak mówił Churchill - Europa powinna skąpać się w ogniu i krwi. Special Operations Executive (SOE) otrzymała o wiele większe środki niż w okresie 1914-1918. Korzystała m.in. z broni lekkiej, pistoletów maszynowych, rusznic przeciwpancernych, łatwych do zastosowania środków wybuchowych, jak plastik, oraz samolotów łącznikowych typu Lysander. Należy pamiętać również o tym, iż postęp technologiczny pozwolił na miniaturyzację radia, co o ułatwiło nawiązywanie kontaktu a co za tym idzie przekazywanie danych. Mimo to początki działań dywersyjnych były bardzo trudne. Dowództwo brytyjskie miało kłopot z nawiązaniem kontaktu z siatkami partyzantki. Początkowo wspomniane siatki ograniczały swoje działania do wywiadu oraz działań sabotażowych i zamachów.

Faktem jest, że efekty tych działań były nadzwyczaj skromne zaś za każdym razem spotykały się z surowymi działaniami odwetowymi. W Niemczech sprawa partyzantki była zupełnie omijana. Skupiano się głównie na możliwościach czołgów i lotnictwa oraz na detalach wojny manewrowej. Początkowy impas w działaniach partyzanckich zakończył się wraz z atakiem Hitlera na ZSRR. Moskwa chcąc utrzymać jak najwięcej jednostek niemieckich wydała dyrektywę swoim sojusznikom aby komórki komunistyczne jak najszybciej rozpoczęły podziemną walkę. Do pierwszych ataków doszło w Paryżu w dniu 20 września. W ich wyniku zginął podoficer Kriegsmarine. Pierwsze uderzenia kierowane były dosyć chaotycznie. Dopiero w późniejszym okresie rozpoczęto dokładne planowanie kolejnych ataków. Do przykładów takich działań zaliczyć można zamach na wojskowego radcę administracyjnego Feldkommandanta w Nantes zabitego 20 października. Ogół działań był totalnym zaskoczeniem dla wojsk niemieckich. Nie były one przygotowane na takie wydarzenia. Początkowo odpowiedziano starą metodą i zaczęto brać zakładników spomiędzy wpływowych osobistości, a następnie ludzi związanych intelektualnie lub politycznie z komunizmem. Takie działania spotkały się z protestem dowódcy wojsk niemieckich we Francji Otto von Stulpnagelem a OKW. Zarówno Hitler jak i Keitel żądali brutalnej reakcji. Na ich wyraźny rozkaz 22 października rozstrzelano 48 zakładników w Chateubriant, 50 dwa dni później w Bordeaux i jeszcze 95 w końcu listopada w Chateubriant. Ogółem w okresie od września 1941 do maja 1942 roku zanotowano 471 egzekucji. Generał von Stulpnagel sprzeciwiał się tego typu działaniom. Uważał, że spowoduje to powstanie ostatecznej przepaści pomiędzy wojskami okupacyjnymi a ludnością cywilną. Zalecał stosowanie lżejszych sankcji wobec ludności m.in. wcześniejszej godziny policyjnej czy zamykanie lokali publicznych. Ze względu narastających nieporozumień komendant poprosił o zwolnienie ze swych funkcji i 17 lutego 1942 roku zastąpił go jego kuzyn Carl Heinrich von Stulpnagel. Wraz z tym wydarzeniem cały ciężar prowadzenia walki z partyzantką spadł na barki SD, służby wywiadowczej partii kierowanej we Francji przez SS-Brigadenfuhrera Oberga i jego zastępcę Knochena. Komendantura zajmowała się od tej pory jedynie ściśle określonymi sprawami materialnymi. SD bardzo szybko sprawdziła się w swojej roli. Szczególnie było to widoczne w lecie 1943 roku, kiedy to zadała bardzo dotkliwe ciosy francuskiemu ruchowi oporu.

Do najgłośniejszych sukcesów zaliczyć należy aresztowanie dowódcy Tajnej Armii generała Delestrainta. Jednocześnie Oberg za namową Stulpnagela doprowadził do uzyskania w Berlinie zgody na prowadzenie bardziej umiarkowanej polityki wobec zakładników. Był to dowód na to, iż zdanie oficera SS znaczyło o wiele więcej niż generała Wehrmachtu. Zmiana polityki widoczna jest w ilości dokonanych egzekucji. Od czerwca 1942 roku do sierpnia 1944 roku wykonano 254 wyroków śmierci. Naczelne Dowództwo problem partyzantki zaczęło traktować poważnie dopiero na przełomie 1943/44 roku. Chodziło szczególnie o południe Francji gdzie obawiano się wybuchu powstania, co w obliczu możliwej inwazji aliantów mogło być tragiczne w skutkach. Akcję oczyszczania przeprowadzono we współpracy z milicją Darnanda. Po tych działaniach ruch oporu zaktywizował się dopiero na wiosnę roku 1944. Przytoczę tu raport dowódcy zachodniego teatru działań von Rundstedta - Wyraźne zwiększenie aktywności ruchu oporu na południu Francji, przede wszystkim na zachód od Clermont-Ferrand i wokół Limoges. Uzbrojone grupy partyzanckie w okolicy Tulle i w gorach Masywu Centralnego, w okolicy Saint-Flour. Silna działalność terrorystyczna w departamencie Correze. Ustawiczne zamachy na linie kolejowe, nie bronione miejscowości, lokale administracji francuskiej, plądrowanie obozów francuskich robotników, kradzieże ciężarówek i paliwa, uwalnianie więźniów po zbrojnych atakach na pociągi. Rundstedt rozkazał zaostrzenie środków represyjnych. W przypadku napaści miała następować natychmiastowa riposta a domy, z których otworzony został ogień miały zostać spalone. Ostatecznie zagrożenie ze strony Resistance w niewielkim stopniu wpłynęło na rozmieszczenie wojsk niemieckich w przeddzień inwazji wszystkie Wielkie Jednostki były rozmieszczone wzdłuż wybrzeża. Do najbardziej newralgicznych regionów zaliczany był teren pomiędzy Limousin, Owernią i częścią Touraine. Ten obszar o powierzchni 65.000 kilometrów kwadratowych chroniony był jedynie przez 5.000 żołnierzy. Po lądowaniu aliantów dowództwo niemieckie przystąpiło do zwalczania jednostek ruchu oporu w tym regionie. W dniach od 10 do 14 czerwca partyzanci zostali spędzeni z góry Mauchet. W walkach z partyzantką wzięła udział tylko jedna Wielka Jednostka. Była to dywizja SS Das Reich, która podczas przemarszu do Normandii uwolniła resztki garnizonu zablokowanego w Gueret. Interweniowała nazbyt późno w Tulle gdzie w odwecie przeprowadziła egzekucje 100 zakładników. Znana też jest sprawa Oradour gdzie jeden z jej batalionów dokonał masakry, której powody do dziś są nie znane. Naczelne Dowództwo wszczęło w tej sprawie dochodzenie, które utknęło w martwym punkcie w lutym 1945 roku. Do dziś miejscowość ta nie została odbudowana, a jej zniszczone gruzy tworzą muzeum wspomnianej masakry. Wbrew obawom dowództwa zachodniego teatru działań po inwazji w Normandii nie doszło do wybuchu powszechnego powstania. Najbardziej dotkliwe były sabotaże na liniach kolejowych, które pogłębiały skutki nalotów bombowych. Do niewątpliwych słabości francuskiego ruchu oporu zaliczyć należy ich słabe uzbrojenie. Alianckie zrzuty nie przekroczyły 100.000 sztuk broni lekkiej, z których tylko trzecia część trafiła w ręce ruchu oporu. Podczas bitwy Normandii de Gaulle nakazywał wyczekiwać na przełamanie niemieckiej linii obrony, aby dopiero wtedy zaatakować wszystkimi siłami. Niemcy na największe trudności trafili po bitwie pod Falaise, gdy rozpoczął się ich wielki odwrót ku granicom Rzeszy. Liczne kolumny były nękane nagłymi atakami. Podsumowując opór zbrojny przyczynił się w niewielkim stopniu do klęski niemieckiej na Zachodzie. Jak pisze Masson spowodował on nie więcej niż 2% strat Wehrmachtu. Należy jednak pamiętać o wielkiej ilości przesłanych danych, których wartości nie można nie docenić.

Dodane przez LukLog dnia maj 01 2006 22:02:07
0 Komentarzy 8179 Czytań

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Copyright © 2007 LukLog