Trzecia Rzesza 1933-1945 - historia państwa
Luty 16 2019 01:54:41    Historia ~ Ludzie Hitlera ~ Narzędzia Wojny ~ Prusy Wschodnie ~ Mapa strony
 

Nawigacja
Strona Główna
Historia
Ludzie Hitlera
Wewnątrz Państwa
Adolf Hitler
Narzędzia Wojny
Prusy Wschodnie
Zbrodnie
Ciekawostki
Dokumenty
Forum
Inne
Kontakt
Nagrody
Linki
Szukaj
Nowości
Galeria
Mapa strony
Warto zajrzeć
krucjata krucjata stacje

Losowy cytat
  Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą - Goebbels

[Wiecej cytatów]

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 797
Najnowszy Użytkownik: Lifets

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Order cheap issue di...
Pronouncement stingy...
Tidiness tight-fiste...
Tidiness disreputabl...
Power reduced upshot...
Najciekawsze Tematy
Bitwa która prze... [111]
Bitwa o Berlin [92]
D-day jak myślic... [86]
Dunkierka [65]
Przyczyny porażk... [61]

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Newsletter
Dla Użytkowników
Statystyki
Ciekawe miejsca

       Rochus Misch - wspomnienia z Polski

We wrześniu dostaliśmy rozkaz wyjazdu do Polski. Nie wątpię dzisiaj, iż wszyscy byliśmy pewni, że ta kolejna interwencja będzie taką samą dziecinną igraszką, jak to było w przypadku Austrii i Czechosłowacji. W ogóle nie dopuszczałem wtedy myśli, że ta nowa kampania doprowadzi do wybuchu światowego konfliktu, w który zostaną wplątani Francuzi i Brytyjczycy. Być może niektórzy zadawali sobie jakieś pytania czy wyrażali niepokój, ale nie ja.

Opuściliśmy więc koszary w Lichterfelde kilka dni po wejściu pierwszych oddziałów niemieckich do Polski.5 Marszrutę odbywaliśmy w trzyosiowych pojazdach wojskowych marki Krupp. Najpierw zatrzymaliśmy się na kilka dni na Śląsku. Nic tam się właściwie nie działo; walki na tym terenie zostały już zakończone. Następnie ruszyliśmy dalej na wschód. Nagle następuje atak, padają strzały. Kolega pochodzący z Konstancji dostaje kulą prosto w głowę. Taki jest mój pierwszy prawdziwy kontakt z wojną. Bardzo krótka chwila napięcia. Gdy w szeregi powraca spokój, podejmujemy dalszą drogę i docieramy w okolice Warszawy. Napotykamy nasze oddziały, które już wcześniej zajęły tam pozycje. Znowu padają strzały, tym razem trochę dalej od nas.
To tam, 24 września 1939 roku pod twierdzą Modlin, zwrócił się do mnie szef naszej kompanii: „Pochodzisz ze Śląska, to pewnie znasz kilka słów po polsku. Pomożesz nam?". Odpowiedziałem mu, że chyba jakoś sobie poradzę, bo jeszcze ze szkoły znałem różne spolonizowane wyrażenie niemieckie. Między kolegami nazywaliśmy ten język Wasserpolnisch („polski rozwodniony").

Wyruszamy więc z białą flagą - ja, oficer i dwóch innych żołnierzy - w stronę twierdzy, żeby wynegocjować jej kapitulację. Wchodzimy do środka i przedstawiamy polskim żołnierzom nasze stanowisko. Odpowiedzieli nam szybko, że taka możliwość nie była brana pod uwagę, że oni nie mogą decydować sami, że oni też mają swoich przełożonych. Słysząc to, nasz oficer zdecydował się zakończyć rozmowę i opuścić twierdzę. W drodze powrotnej, w momencie gdy już mieliśmy przejść przez zapory, żeby dołączyć do kolegów, w naszą stronę poleciał grad kul. Zostałem trafiony, z tyłu. Pierwsza kula przeszyła mi klatkę piersiową na wysokości płuc, dosłownie dwa centymetry od serca. Drugi pocisk utkwił mi w ramieniu. Podbiegli nasi i wynieśli mnie stamtąd. Szybko mnie zabandażowali i założyli cewnik, bo straciłem dużo krwi. Przypominam sobie jeszcze pianę, która ciekła mi z ust, zanim straciłem przytomność.

Potem transfuzja i jazda sanitarką. Najpierw ewakuowano mnie do szpitala w Łodzi, w centrum Polski. Tam znowu transfuzje i opatrywanie ran. Następnie przeniesiono mnie wraz z innymi rannymi do specjalnego pociągu, błyszczącego jeszcze nowością i doskonale wyposażonego w sprzęt medyczny. Kierunek: Niemcy. Widzę jeszcze tych stojących na peronach ludzi, którzy oklaskiwali nas na każdym dworcu, na jakim się zatrzymywaliśmy. Podróż zakończyła się koło Weimaru, w Bad Berka, gdzie wszystkich rannych umieszczono w szpitalu cywilnym.


Dodane przez LukLog dnia grudzień 26 2006 17:19:43
0 Komentarzy 7479 Czytań

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Šwietne! Šwietne! 0% [Żadnych głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 67% [2 Głosów]
Dobre Dobre 33% [1 Głos]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]

Copyright © 2007 LukLog