Trzecia Rzesza 1933-1945 - historia państwa
Październik 19 2019 19:15:56    Historia ~ Ludzie Hitlera ~ Narzędzia Wojny ~ Prusy Wschodnie ~ Mapa strony
 

Nawigacja
Strona Główna
Historia
Ludzie Hitlera
Wewnątrz Państwa
Adolf Hitler
Narzędzia Wojny
Prusy Wschodnie
Zbrodnie
Ciekawostki
Dokumenty
Forum
Inne
Kontakt
Nagrody
Linki
Szukaj
Nowości
Galeria
Mapa strony
Warto zajrzeć
krucjata krucjata stacje

Losowy cytat
  Kiedyś jeszcze złożycie nasze kości do trumien z marmuru - Goring

[Wiecej cytatów]

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 797
Najnowszy Użytkownik: Lifets

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Tidiness cheap sldnf...
Rule cheap sldnfl no...
Tidiness stingy sldn...
Pecking order stingy...
Status sleazy sldnfl...
Najciekawsze Tematy
Bitwa która prze... [111]
Bitwa o Berlin [92]
D-day jak myślic... [86]
Dunkierka [65]
Przyczyny porażk... [61]

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Newsletter
Dla Użytkowników
Statystyki
Ciekawe miejsca

       Pojedynek na morzu

Bismarck był chlubą niemieckiej marynarki wojennej. Skonstruowany został w ramach ambitnego planu rozbudowy Kriegsmarine. W swój pierwszy bojowy rejs wyruszył 18 maja 1941 roku z Gdyni. Admiralicja brytyjska poinformowana przez wywiad o opuszczeniu portu przez Bismarcka podjęła próbę niedopuszczenia do wydostania się okrętu na Atlantyk. Niemieckiemu korsarzowi w wyprawie towarzyszył ciężki krążownik Prinz Eugen.
Brytyjczycy rozpoczęli patrolowanie wąskiego przejścia w Cieśninie Duńskiej a także obszaru na południe od Islandii. O północy 21 maja ze Scapa Flow wyruszył wiceadmirał Holland z zespołem złożonym z pancerników Prince of Wales i Hood oraz sześciu niszczycieli. Ich zadaniem było zablokowanie Cieśniny Duńskiej od południa. Następnego dnia do pościgu dołączył zespół admirała Toveya w składzie: pancernik King George V, lotniskowiec Victorious, 4 krążowniki i 7 niszczycieli; kolejnego dnia dołączył do niego pancernik Repulse. Zespól udał się na południowy zachód od Islandii.
23 maja wieczorem Suffolk nawiązał kontakt wzrokowy z Bismarckiem. Natychmiast wysyłał raport i schował się we mgle. Godzinę później wysyłał kolejny meldunek. W tym samym czasie bliźniaczy okręt Suffolka, Norfolk po raz pierwszy dostrzega zespół niemiecki jednak sam zostaje zauważony. Bismarck natychmiast otwiera ogień zaś Norfolk chowa się za zasłoną dymną. Wysyła tez raport, który jak się okazuje jest pierwszym meldunkiem odebranym przez radiostacje okrętów Home Fleet. Od tego momentu oba okręty śledzą ruchy nieprzyjacielskiego pancernika i na bieżąco przekazują informacje o jego położeniu innym jednostkom.

Największe szanse spotkania okrętów niemieckich miał zespół wiceadmirała Hollanda. Szedł on pełną parą na przecięcie kursu Bismarcka i Prinz Eugena. Niestety Suffolk i Norfolk utraciły kontakt z wrogiem. Holland od tego momentu mógł się tylko opierać na własnych domysłach. Zdawał on sobie sprawę z przewagi jaką posiadał w ciężarze pełnej salwy jednak był świadom również tego iż jego okręty są słabiej opancerzone niż Bismarck. Ogromne znaczenie miało podejście na odpowiednią odległość do wroga. Wszystkie te założenia zostały zniweczone. Brytyjczycy mylnie zakładali iż Bismarck zmienił kurs z południowo-zachodniego na południowo wschodni. Kilka minut po północy 24 maja okręty brytyjskie zmieniły kurs z zachodniego na północny zaś Bismarck szedł dalej kursem południowo-zachodnim. Okręty brytyjskie znalazły się za zespołem niemieckim. Niedługo potem Suffolk ponownie odkrył Bismarcka. Wysłane przez niego meldunki radiowe pozwoliły na dokładne określenie pozycji nieprzyjaciela. Wiceadmirał Holland zwiększył prędkość do 28 węzłów i zmienił kurs płynąc ponownie na zbliżenie.

Sytuacja nie była korzystna dla okrętów brytyjskich. Przypuszczalna pozycja okrętów wroga wskazywała na to iż zbliżenie możliwe będzie tylko od rufy pod ostrym kątem. Oznaczało to, że niemożliwe będzie wykorzystanie przewagi ciężaru salwy gdyż ostrzał będą mogły prowadzić tylko wieże dziobowe. Niemcy zaś po dokonaniu lekkiego zwrotu będą mogli zaatakować okręty brytyjskie całą ciężką artylerią. Obawy te potwierdziły się gdy o godzinie 5.35 gdy ujrzano okręty wroga. Dodatkowo sytuację pogorszyło złe rozpoznanie okrętów nieprzyjaciela. Holland nadał sygnał by skupić ogień na widocznym bardziej na lewo okręcie, który został zidentyfikowany jako Bismarck. W rzeczywistości był to Prinz Eugen… Sygnał zmieniający cel nadany został kilak sekund przed walką. Zdecydowanie za późno by podjąć szybkie działania. O godzinie 5.52 obie strony otworzyły ogień. Niemcy skoncentrowali ogień na pierwszym okręcie w szyku którym był Hood. Oficer artylerii na Prince of Wales rozpoznawszy wroga, zlekceważył pierwotny rozkaz i skierował pierwszą salwę od razu na Bismarcka. W skutek złego funkcjonowania radaru dopiero szósta salwa nakryła pancernik. Pierwsze salwy Hooda również były niecelne. O wiele celniejsze były strzały niemieckich okrętów. Już druga lub trzecia salwa wznieciła pożar na Hoodzie, zapalając amunicję przeciwlotniczą. Kilka chwil później Hooda trafiła pełna salwa Bismarcka. Kadłubem wstrząsnęła gigantyczna eksplozja. Jej przyczyną było prawdopodobnie przebicie przez pocisk komory amunicyjnej i jej wybuch. W kilka minut okręt znikł w otchłani morza. Z 1419 członków załogi uratowało się tylko 3 rozbitków.


Hood

Jeden z kolejnych pocisków Bismarcka zniszczył pomost nawigacyjny na Prince of Wales. Kilka chwil później pancernik brytyjski został trafiony kolejnymi pociskami (cztery wystrzelone z Bismarcka i trzema z Prinz Eugena). Odległość zaczęła gwałtownie maleć. Szanse Prince of Wales były teraz minimalne, ponieważ uszkodzenia wieży wyłączyło z walki cztery działa. Dowódca brytyjskiego okrętu postanowił przerwać walkę i oddalić się kładąc zasłonę dymną. Brytyjczycy postanowili śledzić Bismarcka i czekać do czasu przybycia Home Fleet.

Sam Bismarck również nie wyszedł z potyczki bez szwanku. Jedno z dwóch trafień pociskami Prince of Wales zniszczyło zbiornik paliwa i spowodowało jego przeciekanie. Zmusiło to dowódcę Bismarcka – admirała Lutjensa do porzucenia zadania i skierowania się do Saint-Nazaire w celu dokonania niezbędnych napraw.

Więcej o Bismarcku - kliknij


Dodane przez LukLog dnia luty 10 2007 12:33:40
7323 Czytań


Copyright © 2007 LukLog