Trzecia Rzesza 1933-1945 - historia państwa
Luty 16 2019 08:56:22    Historia ~ Ludzie Hitlera ~ Narzędzia Wojny ~ Prusy Wschodnie ~ Mapa strony
 

Nawigacja
Strona Główna
Historia
Ludzie Hitlera
Wewnątrz Państwa
Adolf Hitler
Narzędzia Wojny
Prusy Wschodnie
Zbrodnie
Ciekawostki
Dokumenty
Forum
Inne
Kontakt
Nagrody
Linki
Szukaj
Nowości
Galeria
Mapa strony
Warto zajrzeć
krucjata krucjata stacje

Losowy cytat
  Rosja jest już właściwie pokonana - Hitler

[Wiecej cytatów]

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 797
Najnowszy Użytkownik: Lifets

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Order cheap issue di...
Pronouncement stingy...
Tidiness tight-fiste...
Tidiness disreputabl...
Power reduced upshot...
Najciekawsze Tematy
Bitwa która prze... [111]
Bitwa o Berlin [92]
D-day jak myślic... [86]
Dunkierka [65]
Przyczyny porażk... [61]

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Newsletter
Dla Użytkowników
Statystyki
Ciekawe miejsca

       Gospodarka wojenna

Ostatni konflikt światowy nie został rozstrzygnięty na polu bitwy, lecz daleko za linią walk. Dlaczego? Druga wojna światowa była konfliktem o charakterze totalnym. Działania wojenne na tak ogromną skalę wymagały olbrzymich nakładów surowców i sprzętu. Sprzymierzeni dysponowali o wiele większymi zapasami siły ludzkiej jak i innymi zasobami materiałowymi. O ile w początkowej fazie wojny broń dostępna w latach 1939 - 1941 wystarczyła do podbicia Polski, Danii, Norwegii, Holandii, Belgii, Luksemburga, Francji, Jugosławii, Grecji i większości terytorium ZSRR położonego w Europie o tyle późniejszy rozmiar walk szczególnie na froncie wschodnim wymagał olbrzymich dostaw broni i zapasów. Niemcy, co najmniej do połowy roku 1941 wierzyli, że tą wojnę uda im się wygrać. Później należało podjąć wysiłki nie aby ją wygrać tylko aby zapobiec porażce. W momencie wybuchu wojny niewielu Niemców pozostawało bez pracy. W rezultacie Wehrmacht mógł w czasie wojny otrzymać więcej broni niż wynosiła jej wcześniejsza produkcja tylko dzięki zwiększeniu produktywności, jeśli robotnicy będą ciężej pracować, a kierownictwo sprawniej organizować działania. Dodatkowo sytuacja zaczęła się komplikować wraz z kolejnymi podbojami. Pobór do wojska do maja 1940 roku wyniósł 4.000.000 Niemców. Oznacza, że utracono 4 miliony rąk do pracy. Liczba ta do września 1944 roku wzrosła do 11 milionów. Pomimo to produkcja ciągle rosła. Przykładowo ilość amunicji w 1941 roku wzrosła o 75% w stosunku do roku 1939. Zastanawiacie się pewnie, w jaki sposób zdołano uzyskać takie wyniki? Otóż w początkowym okresie wojny Hitler i jego doradcy nie starali się doprowadzić produkcji wojennej do jej największego rozkwitu.

Hitler wolał utrzymać standard życia ludności na dotychczasowym poziomie. Wydaje się całkiem logiczne rozumowanie historyków, którzy twierdzą, iż Hitler nie przewidywał długotrwałych walk a raczej szybkie a efektywne kampanie. Faktem jest, że Hitler zdawał sobie sprawę z tego, że długotrwałe działania wojenne muszą zakończyć się klęską. Jednak nie można zgodzić się z tym, iż Hitler nie wymagał coraz to większych zbrojeń. Bardziej prawdopodobne jest, iż wydarzenia zdecydowały o chronologii i skali wzrostu uzbrojenia. Jak już wspomniałem na początku tego artykułu w początkowym okresie wojny do wygrywania kampanii wojennych wystarczyło uzbrojenie dostępne w latach 1939 -1941.Kiedy stawało się konieczne zwiększenie uzbrojenia, domagano się go pilniej niż we wcześniejszych latach. Najsilniej wspomagał w tym Hitlera Goering. Nie miał jednak dość władzy, aby obstawać przy swoich priorytetach. Dopiero w późniejszym okresie całość koordynacji produkcji zbrojeniowej została przeniesiona na Todta a po jego śmierci na Speera. Speer pokazał swoje olbrzymie zdolności organizacyjne. Od momentu objęcia przez niego w lutym 1942 roku stanowiska ministra produkcji wojennej ilość uzbrojenia ciągle rosła. Speer poszedł w ślady Todta. Dał fabrykantom broni udział w dyskusjach nad priorytetami i rozprowadzaniem surowców. Dzięki temu zmniejszona została władza wojskowych odbiorców, przez co stracili oni możliwość mieszania się do procesów produkcyjnych. Wcześniej armia lądowa, lotnictwo, flota i sektor cywilny rywalizowały o surowce. Doprowadzało to do ciągłych konfliktów interesów. Nacisk na produkcję, co chwilę przenosił się z jednego celu na drugi. Przez co tracono bezcenny czas i środki produkcyjne.

Po 1942 roku zredukowano sprzeczne rozkazy, ograniczone zostały postulaty tych, którzy chcieli więcej niż można było wyprodukować. Dla przyspieszenia produkcji rząd starał się wciągnąć do pracy więcej obywateli. Od stycznia 1943 roku wprowadzony został nakaz rejestracji wszystkich mężczyzn w wieku 60-65 lat i kobiet pomiędzy 17 i 45 rokiem życia. Stanowiło to 3,5 miliona osób. Niestety zaledwie jedna piąta z nich rozpoczęła prace. Naziści wierzyli, że niezadowolenie ludności doprowadziło do klęski w pierwszej wojnie światowej. Chcieli, więc za wszelką cenę uczynić ten konflikt łatwiejszym do zniesienia dla ludności cywilnej. Wzrost produkcji udało się osiągnąć przez przeniesienie pracowników z sektorów wytwórczości cywilnej do wojskowej. W 1939 roku 58% robotników zatrudnionych poza rolnictwem pracowało na potrzeby rynku krajowego, w 1941 roku 51% a w 1944 roku już tylko 41%. Dodatkowo wydłużony został czas pracy i wzrosła produktywność. Należy zaznaczyć tu, iż przemysł niemiecki był o wiele bardziej nasycony maszynami, które w znaczny sposób przyśpieszały produkcję. W 1943 roku w Niemczech jedna maszyna wypadała na 2,3 robotnika w ważnych gałęziach przemysłu. Dla porównania w Wielkiej Brytanii na 5,7 zatrudnionych. Wspomnieć należy również o tym, że wraz z upływem czasu coraz większe znaczenie dla niemieckiej gospodarki miała przymusowa siła robocza.Do grudnia 1944 roku nie mniej niż 38% siły roboczej stanowili ludzie pochodzący z obcych krajów. Niektórzy z nich pracowali dobrowolnie jednak przytłaczająca większość składała się z jeńców wojennych, osób deportowanych albo więźniów. Pod koniec 1944 roku na terenie Trzeciej Rzeszy pracowało 1.600.000 jeńców i 6.000.000 obcych robotników, z których 2 miliony stanowiły kobiety. W 1943 roku ponad 750.000 ludzi w tym wielu przymusowo sprowadzono z Francji, Belgii i Holandii. Kraje te stanowiły dla przemysłu niemieckiego najważniejsze nowe źródło wykwalifikowanej lub częściowo wykwalifikowanej siły roboczej. Tymczasem z Polski, Rosji i innych krajów wschodniej Europy przyjeżdżali ludzie niewykwalifikowani. Z samej tylko Rosji przysłano blisko 2.750.000 mężczyzn i kobiet. Ludność krajów podbitych pomagała wyżywić Niemców. Dostarczano w ten sposób ponad jedną trzecią chleb, mięsa i tłuszczu. W tym samym czasie konsumpcja w tych krajach została ograniczona. W produkcji na rzecz przemysłu niemieckiego przodowała Francja. W 1942 i 1943 roku fabryki francuskie wyprodukowały 50.000 pojazdów dla Wehrmachtu. Bardziej wykwalifikowaną produkcję (np. samolotów) władze niemieckie postanowiły pozostawić na terenie Rzeszy. Największą bolączką przemysłu niemieckiego był notoryczny brak surowców naturalnych. Plan czteroletni zakładał budowę np. stalowni przerabiających niskogatunkową rudę czy wytworni benzyny syntetycznej (państwo weszło w spółkę z firma I.G.Farben). W 1938 roku benzyna syntetyczna stanowiła 16% ogólnej konsumpcji, a w 1944 roku 56%. Pomimo iż produkcja tego materiału pędnego w okresie wojny wzrosła czterokrotnie to ilościowo nadal było to niewystarczające na potrzeby wojny. Zaczęły się procesy oszczędnościowe. Skrócone zostało np. szkolenie pilotów. Jednak na wiele to się nie zdało. Gdy nadszedł okres walk na dwóch frontach stało się jasne, że Rzesza przegra wojnę. Możliwości produkcyjne państw Sprzymierzonych były zbyt duże.

Dodane przez LukLog dnia maj 01 2006 16:54:42
0 Komentarzy 19222 Czytań

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Copyright © 2007 LukLog