Trzecia Rzesza 1933-1945 - historia państwa
Wrzesień 22 2018 09:09:26    Historia ~ Ludzie Hitlera ~ Narzędzia Wojny ~ Prusy Wschodnie ~ Mapa strony
 

Nawigacja
Strona Główna
Historia
Ludzie Hitlera
Wewnątrz Państwa
Adolf Hitler
Narzędzia Wojny
Prusy Wschodnie
Zbrodnie
Ciekawostki
Dokumenty
Forum
Inne
Kontakt
Nagrody
Linki
Szukaj
Nowości
Galeria
Mapa strony
Warto zajrzeć
krucjata krucjata stacje

Losowy cytat
  Walczyć mogę o coś co miłuję, miłuję tylko to co szanuję, a szanuje to co rozumiem - Hitler

[Wiecej cytatów]

Użytkowników Online
Gości Online: 12
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 797
Najnowszy Użytkownik: Lifets

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Ofensywa w Ardenach
D-day jak myślicie ...
Panzerwaffe
Wielkie projekty, cu...
Przyczyny porażki n...
Najciekawsze Tematy
Bitwa która prze... [111]
Bitwa o Berlin [92]
D-day jak myślic... [86]
Dunkierka [65]
Przyczyny porażk... [61]

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Newsletter
Dla Użytkowników
Statystyki
Ciekawe miejsca

Zobacz Temat
Trzecia Rzesza 1933-1945 - historia państwa | Trzecia Rzesza | Historia
Strona 1 z 2 1 2 >
Autor Ofensywa w Ardenach
adrianleibstandarte
Użytkownik

Postów: 178
Miejscowość: Zielona Góra
Data rejestracji: 19.02.09
Dodane dnia 01-03-2009 09:51
smileyWitam podyskutujmy nad bitwą w Ardenach. Ta ostatnia akcja ofensywna Trzeciej Rzeszy a froncie zachodnim ropoczęła się w dniu 16 grudnia 1944 r. Jakie były jej cele? Co dowódcy Wehrmachtu obiecywali sobie po jej powodzeniu w obliczu bardzo bliskiej ofensywy sowieckiej z nad Wisły?smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
Paul 305
Użytkownik

Postów: 223
Miejscowość: WARSZAWA
Data rejestracji: 24.07.08
Dodane dnia 30-04-2009 12:50
To taka sama klapa jak w Wogezach tylko na większą skale.Zakładając że celem ofensywy miał być port w Antwerpii to dlaczego Luftwaffe nawet "wstępnie go nie zbombadowała? Koenig tigery ssały paliwo jak gabka wode ale mimo niewystarczających ilości paliw syntetycznych sztabowcy niemieccy zaryzykowali stawiając na wariant optymistyczny że czołgi "ozłopią" się paliwa w zdobycznych składach alianckich.Dość infantylne założenie albo brak wyobrażni.To prawda że 5 armia pancerna i 6 armia panc.SS Dietricha zostały uzupełnione tzn.dywizje tych armii do stanów etatowych jednak nie zapewniono im osłony lotniczej i takiegoż wsparcia,niektóre jednostki artylerii miały limity dziennego zużycia amunicji to też świadczy jak dorażnie przygotowano ofensywe.Po za tym uzupełnienia które nadchodziły do jednostek gren.panc. to żołnierze po zaaledwie 6 tygodniowym szkoleniu reszte doświadczenia jak mniemam mieli uzyskać w boju jak dany grenadier przeżył.smiley Po za alianckim lotnictwem swoje trzy grosze dożuciła też pogoda spowalniając obie strony z tym że alianci chwilowo się bronili a Niemcy musieli atakować zgodnie z wyznaczonymi celami.Atak na Bastogne to wielkie partactwo,tym bardziej rażące że wykonane przez elitarne dywizje pancerne SS.


Wir todt als sklaverein...
65432567 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
martens
Użytkownik

Postów: 210
Data rejestracji: 23.12.07
Dodane dnia 01-05-2009 19:21
Jak to taka sama? Wogezy były później i miały ratować czy odwrócić uwagę.
Operacja Norwind miała na celu odciążenie właśnie odcinka ardeńskiego.
Tylko nie wiem jaki był sens skoro 31 grudnia kiedy rozpoczęła się ta ofensywa było wiadomo, że ofensywa w Ardenach już się załamała.
I wcale też to nie była taka mała operacja.
Kilkanaście dywizji brało udział. A patrząc na straty jakie są na Wiki to też nie są małe 11 tyś aliantów i 23 tyś atakujących Niemców. Moim zdanie spore.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
adrianleibstandarte
Użytkownik

Postów: 178
Miejscowość: Zielona Góra
Data rejestracji: 19.02.09
Dodane dnia 02-05-2009 11:55
smiley Atak w Ardenach był ostatnią niemiecką ofensywą na froncie zachodnim i początkowo tempo niemieckiego ataku oraz jego impet wprawił aliantów w zaskoczenie i małe kłopoty. Tygrysy Królewskie które były najpotęniejszymi niemieckimi czołgami tamtego okresu i którym nie był w stanie stawić czoła żaden czołg aliancki nie mogły się jednak obronić przed atakami alianckiego lotnictwa które gdy po 24 grudnia poprawiła się pogoda w pełni pokazało swoją moc dezorganizując i niszcząć niemieckie kolumny zaopatrzeniowe. A Nordwind to się chyba zaczął 1 styczniasmiley Luftwaffe zawiodła nie potrafiła toczyć równej walki z potężnym lotnictwem sprzymierzonych. Niemcom brakowało paliwa i zostawali zmuszeni do porzucania swoich wspaniałych czołgów Wehrmachtowi w Ardenach zabrakło także doświadczoncyh żołnierzy mimo wszystko niemiecki żołnierz z grudnia 1944 r, był gorszy od tego z czerwca 1940 czy 1941 r.smiley


"Jak teraz czujesz się słysząc obcy hymn?"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
martens
Użytkownik

Postów: 210
Data rejestracji: 23.12.07
Dodane dnia 02-05-2009 18:22
Ta operacja zaczęła się w nocy z 31 grudnia '44 na 1 stycznia '45, prowadzona siłami 13 dywizji, ale co to ma teraz do rzeczy, może tylko tyle, że Ardeny były ostatnia wielką ofensywą, ale nie ostatnią próbą.

I też nie powiedziałbym, że żołnierz niemiecki był gorszy niż ten z '40.
Może szkolenie było krótsze tych nowych, ale starsi mieli duże doświadczenie no i co najważniejsze lepsze wyposażenie, a to również jest bardzo istotne.

Inni byli alianci po prostu.
Dajmy na to podczas tej odwracającej uwagę operacji w Alzacji Amerykanie przyciśnięci przez nagły niemiecki atak chcieli się cofać, na co Francuzi, którzy w '40 roku dawno oddaliby się do niewoli teraz kategorycznie odmówili i zagrozili nawet, że jak Amerykanie się cofną to ich wojska odejdą spod sojuszniczego dowództwa.
Alianci wiedzieli, że mają przewagę i zwycięstwo w wojnie to tylko kwestia czasu, a jakiekolwiek niemieckie kąsanie było znowu tylko przedłużaniem nieuniknionego.

A Tygrysy II były najpotężniejsze, ale przez to że to bardziej ruchome bunkry niż czołgi były bardzo zawodne.

Oceniając Ardeny można dojść do wniosku tylko tyle że operacja nie miała możliwości wyjścia Niemcom, cele były zbyt wygórowane.
Tak więc podjęcie tej bitwy przez Niemców, na starcie przesądziło o wyniku.
Straty obu stron dość porównywalne tylko alianci mogli uzupełnić je w krótkim czasie, dla Niemców praktycznie nieodnawialne.
Jedynym osiągnięciem Niemców było opóźnienie aliantów o jakieś 6 tygodni trwania ich operacji i tyle.
Moim zdanie te same siły niemieckie rozlokowane nie ofensywnie, ale w obronie na linii Zygfryda mogły powstrzymywać aliantów znacznie dłużej, zadając im przy tym znacznie większe straty. A tak stracili spore siły przez co potem nie mogli już przygotować odpowiednio silnej obrony.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
adrianleibstandarte
Użytkownik

Postów: 178
Miejscowość: Zielona Góra
Data rejestracji: 19.02.09
Dodane dnia 04-05-2009 10:24
smiley Moim zdaniem żołnierz niemiecki z 12.1944 r. był gorszy od niemieckiego żołnierza z czasów wiktorii Wehrmachtu. Przede wszystkim Wehrmacht był wtedy w lepszej sytuacji niemieccy żołnierzez byli zaprawieni w bojach po walkach w Poslce i na zachodzie Europy. Nie było wielkich problemów z zaopatrzeniem bo surocw docierały obfitym strumieniem ze Związku Radzieckiego , Rzesza nie była atakowana z 2 stron a roczniki poborowych były nietknięte. Oczywiście w 1940 r. nie posiadali Panter i Tygrysów ale przecież alianci nie mieli T-34 czy Shermanów , nie posiadali nowoczesnych pistoletów maszynowych ale potrafili doskonale posługiwać się swoim sprzętem bo nie brakowało czasu na szkolenie. Masz rację Martens Ci soldaci którzy mieli doświadczenie wyniesione z wcześniejszych walk byli najlepsi w 1944 roku ale ilu ich było? Właśnie w 1944 roku Wehrmacht ponióśł katastrofalne straty w ludziach na wielu frontach m.in w Normandii pod Falaise a także w operacji Bagration na wschodzie gdzie Niemcy stracili więcej wojsk niż pod Stalingradem. Alianci również byli inni ale gdyby się wycofali wtdy pod Niemcami którzy nie mieli paliwa i zaopatrzenia to byłby wstyd przed Stalinem i opinią pobliczną swoich krajówsmiley Zgadzam się niemiecka bestia mogła już tylko kąsać a jej wrogowie byli potężni. A Tygrys królewski byl po prostu chybioną inwestycją wprowadzoną w warunkach totalnej alianckiej przewagi w powietrzu , miał gorszej jakości pancerz niż jego poprzednik i byl do tego bardzo drogi. Oczywiście to jeden z najlepszych czołgów drugiej wojny światowej ale Niemcy nie mogli wykorzystać wtedy jego zalet lepiej powinni skupić się na produkcji Panter. Ardeny były po prostu pokerową zagrywką Hitlera i naprawdę musiałoby się Niemcom poszczęścić żeby te cele operacji się udały. Tak lepiej byłoby rozlokować te jednostki na Linni Zygfryda Trzecia Rzesza po operacji w Ardenach była już wrakiem ale tak naprawdę powinni skapitulować po tej operacji ale tutaj na przeszkodzie stał Adolf Hitlersmiley


"Jak teraz czujesz się słysząc obcy hymn?"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
Paul 305
Użytkownik

Postów: 223
Miejscowość: WARSZAWA
Data rejestracji: 24.07.08
Dodane dnia 04-05-2009 13:24
Nie zgodze się z Adrianem.Niemiecki żołnierz z grudnia 44 był o wiele lepszy i posiadał lepszy sprzęt niż jego odpowiednik z lat 40-41.Tyle tylko że zastępy owych żołnierzy i lub (grenadierów) były mniej liczne.Zwraca na to u wage również nasz kolega Martens w swoim poście powyżej.smiley Co do uwagi Martensa o Królewskich Tygrysach zauważyć musze że to Maus był jeżdzącym bunkrem mimo że to tylko dwa prototypy na poligonie wojsk pancernych w Kummersdorf z czego jeden nadal istnieje w muzeum w Kubince (Federacja Rosyjska).smiley Porażki obu ofensyw zarówno w Wogezach jak i Ardenach były niemal sromotne to nie ulega kwestii w istocie Wogezy były "moment" pózniej ale niczego nie zmieniły choc zgodze się że walki tam były okrutne,może nawet bardziej wyniszczające jak w Ardenach.Cele operacji Ardeńskiej były nieosiągalne przy uwczesnej sile logistyki Wehrmachtu.Niepomagała nawet niemiecka wręcz mityczna dikładność,porządek,racjonalność itp. Wojska niemieckie w Ardenach były nienależycie zaopatrzone do tej ofensywy i jej skali.smiley


Wir todt als sklaverein...
65432567 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
adrianleibstandarte
Użytkownik

Postów: 178
Miejscowość: Zielona Góra
Data rejestracji: 19.02.09
Dodane dnia 04-05-2009 19:19
smiley Oczywiście że dysponowali lepszym sprzętem Pantery i Tygrysy byly lepsze niż początkowe wersjie niemieckich czołgów ze względu na swoją masę , opancerzenie , działo i możliwości zużywały jednak masę paliwa (zwłaszzca Tygrys królewski) Ale właśnie Ci doświadczeni Niemcy dowodzący mniej doświadczonymi kolegami ponosili katastrofalne straty. Hmm w zasadzie to niemiecki żołnierz udowodnił swoją wartość bojową przede wszystkim w Rosji tocząc boje przeciwko wielokrotnej przewadze Armii Czerwonej zarówno w ludziach jak i sprzęcie. Ale właśnie w roku 1944 Wehrmacht poniósł ogromne straty w ludziach dużo większe niż w roku 1943 i gros tych wspaniałych wojaków powędrowało do Valhallismiley A Maus to w ogóle poroniona historia czołg którego większość mostów w Europie nie dałaby rady udźwignąć 188 ton bodajże , łatwy cel dla lotnictwa i artylerii choć miał swoje zalety. Ofensywa w Ardenach po prostu nie miała najmniejszych szans powodzenia w ówczesnej sytuacji Trzeciej Rzeszy toczącej zacięte boje na wszystkich frontach z potężnymi przeciwnikamismiley


"Jak teraz czujesz się słysząc obcy hymn?"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
martens
Użytkownik

Postów: 210
Data rejestracji: 23.12.07
Dodane dnia 05-05-2009 00:45
Pisząc o lepszym sprzęcie nie chodziło mi Adrian o czołgi, bo to jest oczywiste, że nie ma porównania, chodziło mi o sprzęt i wyposażenie osobiste każdego żołnierza.
Po prostu inna jakość, pistolety maszynowe zamiast karabinów, Mg 42 zamiast 39 i tak dalej.

A Maus, to prototyp nie seryjna produkcja, więc się nie liczy.

A odpowiadając na Twoje pytanie Paul o cele operacji w Nordwind to zluzowanie i odwrócenie uwagi od sił walczących w Ardenach i wyjście na tyły 3 Armii amerykańskiej walczącej w Ardenach. Oczywiście aby to osiągnąć trzeba było najpierw zniszczyć 7 Armię amerykańską stojącą w Wogezach.
To tyle z założeń, a jakie było wykonanie to wiesz.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
adrianleibstandarte
Użytkownik

Postów: 178
Miejscowość: Zielona Góra
Data rejestracji: 19.02.09
Dodane dnia 05-05-2009 16:56
smiley Pewnie że wyposażenie osobiste każdego niemieckiego żołnierza z 12.1944 r. było lepsze w porównaniu z jego kolegą sprzed paru lat. Jednak Niemcy nie potrafili już tego wykorzystać , nowo powołane roczniki były gorzej przeszkolone i mimo że weterani potrafili świetnie walczyć po doświadczeniu wojennym z frontu wschodniego to ich liczba cały czas się zmniejszała. Do tego Trzecia Rzesza była osaczona z kilku frontów , brakowało wszystkiego od paliwa , po części zamienne i na amunicji kończąc. Mimo że pod rządami Alberta Speera produkcja zbrojeniowa cały czas rosła to Niemcy wszędzie byli w defensywie. Przewaga wrogów była zbyt wielka zwłaszcza w liczbie czołgów i samolotów by Niemcy mogli wykorzystać na swoją korzyść zdobycze swojej techniki i swojego przemysłu. Młode roczniki powoływane do wojska po odbyciu krótkiego przeszkolenia w gorszych warunkach były rzucane przeciwko potężnym przeciwnikom dysponującym wielkimi rezerwami ludzkimismiley Poza tym w grudniu 1944 r. to w Wehrmachcie było już pełno 18 i 17 latków więc moim zdaniem żołnierz niemiecki z 1944 roku był gorszy niż jego odpowiednik z 1940 r. Niemcy byli wspaniałymi żołnierzami w czerwcu 1941 r. i chyba w tym okresie można mówić o najlepszym miemieckim żołnierze. Aczkolwiek doświadczenie wyniesione z frontu wschodniego to naprawdę dużosmiley


"Jak teraz czujesz się słysząc obcy hymn?"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
Paul 305
Użytkownik

Postów: 223
Miejscowość: WARSZAWA
Data rejestracji: 24.07.08
Dodane dnia 06-05-2009 13:22
Ach teraz rozumiem!!! Rozwalenie 7 armii Amerykańskiej w Wogezach? No tak! rysował by się wtedy wcale ładny "kociołek" gdyby te 13 dywizji miało pełne stany etatowe i pod dostatkiem sprzętu a tak wyszła z tego koleina szarpanina choć poturbowały się nie zgożej obie strony.Zaczynam czytać o tym książke... Dzięki za infosmiley (chwali się koledze).Choć było ich szalenie mało coś chyba koło 1000 sztuk to broń typu wampyr była maxi jak na tamte czasy z noktowizorem choć dość ciężka z osprzętem to jednak umożliwiała walke w nocy bardzo skutecznie choć wprowadzona jeśli się nie myle u schyłku roku 1944... nowinek naturalnie było więcej no i masowe użycie "faust patrone" bardziej dopracowany niż ersje wz.1943 można tak wyliczać.Paradoksalnie gdy Niemcy przegrywały to doprowadziły broń na niemal wyżyny sztuki militarnej choć produkowały jej tyle co kot napłakał w stosunkku do potrzeb.smiley


Wir todt als sklaverein...
65432567 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
adrianleibstandarte
Użytkownik

Postów: 178
Miejscowość: Zielona Góra
Data rejestracji: 19.02.09
Dodane dnia 10-05-2009 16:01
smiley w 1.1945 roku Niemcy miały na froncie zachodnim 60 dywizji o niepełnowartościowych stanach osobowych , jednostek którym dotkliwie brakowało paliwa , żywności i amunicji. Naprzeciwko nim stało jakieś 85 dywizji alianckich doskonale wyposażonych , bitnych być może mniej doświadczonych od swoich niemieckich przeciwników ale za to nie mających większych problemów jeśli chodzi o wyposażenie w środki bojowe. Na froncie wschodnim przewaga radziecka była olbrzymia w czołgach , lotnictwie , piechocie i artylerii. Dodajmy do tego zrujnowany przemysł niemiecki , problemy z zaopatrzeniem w paliwo po odcięciu pól naftowych Rumunii i tych na Węgrzech i niemiecka machina wojenna musiała się załamać. Dla cudownych brobi takich jak Me-262 , Stg 44 czy wspaniałych czołgów jak Tygrys królewski brakowało już fachowego personelu , możliwości wykorzystania , paliwa , amunicji a w końcu zabrakło także terytoriumsmiley


"Jak teraz czujesz się słysząc obcy hymn?"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
Paul 305
Użytkownik

Postów: 223
Miejscowość: WARSZAWA
Data rejestracji: 24.07.08
Dodane dnia 11-05-2009 10:02
Moment,moment Adrian! Powoli.Były fabryki przeniesione do sztolni,bunkrów w wydrążonych góracg wcale efektywny Flak,morale jeszcze nie "pod psem" to raz.Jasne że przenoszono najpierw fabryki o znaczeniu strategicznym dla obronności i dalszego prowadzenia walki.Np.zakłady paliw syntetycznych.Co do bitności czy dzielności alianckich dywizji to nie była to jednolita postawa.smiley Niemcy istotnie mieli ogromne doświadczenie i mam wrażenie że częściej (choć nie zawsze) efektywniej wykożystywali szczupejsze siły i środki,jasne że broniącym się zwykle cokolwiek jest łatwiej jednak przykład obrony m.Schmidt na Linii Siegfrida jest tego przykładem choć obaj wiemy że nie tylko... Jasne że wyekwipowanie jednostek amerykańskich i niemieckich na froncie zachodnim w roku 44 to jak dzień do nocy jednak Niemcy niczego niemal nie oddawali bez walki,zwykle tam gdzie siły były mniej więcej poruwnywalne sukces odnosili Niemcy,tak uważam.Niewiem czy działo samobieżne Stg 44 nazwał bym cudem widze w tym miejscu inne bardziej efektywne pojazdy bojowe np.znacznie mniejszy,zwrotniejszy,szybszy Hetzer oczywiście w swojej klasie i walczący zgodnie z przeznaczeniem.Wehrmacht używał tak wielkiej ilości rodzajów pojazdów bojowych że trudno było zrobić tzw.standardyzacje części na etapie produkcji,słowem prawie nic od jednego typu pojazdu nie pasowało do innego.smiley


Wir todt als sklaverein...
65432567 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
adrianleibstandarte
Użytkownik

Postów: 178
Miejscowość: Zielona Góra
Data rejestracji: 19.02.09
Dodane dnia 11-05-2009 11:29
smiley Owszem Paul wszystko było jednak jakbyśmy spojrzeli na wygląd ówczesnych zrujnowanych nalotami aliantów niemieckich miast to jednak straty w przemyśle były mimo wszystko ogromne choć Albert Speer planował wielki wzrost produkcji nawet na marzec 1946 rokusmiley Co do niemieckiego morale to możemy się spierać ostatecznie niemieckie morale załamało się w marcu 1945 r. gdy Amerykanie przekroczyli Ren. MNiej więcej od maja 1942 r. po nalotach na Kolonię a później na Rostock niemiecka ludność cywilna ponosiłą coraz większe straty a od 2.1943 r. większość społeczeństwa zaczęła sobie zdawać sprawę że wojna zmierza w niekorzystnym kierunku dla Niemiec. Pamiętam z jednej z książek przytoczony raport SD o opinii ludności cywilnej o przebiegu wojny po bombardowaniach Hamburga w lipcu 1943 r. Niemcy obawiali się już wtedy że NSDAP się nie podda i że taki los czeka Berlin i inne niemieckie miasta.smiley Alianci to się uczyli od podstaw wystarczy porównać postawy Amerykanów pod Kasserine i w Ardenach.Masz rację Paul w obronie byli lepsi i zadawali większe straty nacierającym to fakt polecam "Bitwa o Ardeny" autorstwa Dannego Parkera dobra książka o tamtych czasach.Może się pomyliłem chodziło mi o pistolet maszynowy Sturmgewehr 44 jeśli popełniłem bład w nazwie to mnie poprawcie bo pamiętam ten sprzęt tylko z gry "Medal of Honor - Allied Assault"smiley


"Jak teraz czujesz się słysząc obcy hymn?"
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
martens
Użytkownik

Postów: 210
Data rejestracji: 23.12.07
Dodane dnia 11-05-2009 17:27
Pojazd Paul to byłby Stug a Stg 44 to karabin bardzo udany choć nie tak liczny jak MP 40.
Po wojnie na wyposażeniu, praktycznie każdej jednostki polskiej podziemia antykomunistycznego. W NRD używany przez Milicję do czasu zastąpienia przez Kałachy.
Bardzo dużo sprawnych egzemplarzy przetrwało do dziś.

Gdy siły na jakimś odcinku były porównywalne jak piszesz Paul to Amerykanie raczej nie decydowali się atakować, no chyba że dowodził nimi Patton.smiley
W innym wypadku Amerykanie czekali aż osiągną potężną przewagę w sile ognia, bo taką mieli koncepcję walki.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
Paul 305
Użytkownik

Postów: 223
Miejscowość: WARSZAWA
Data rejestracji: 24.07.08
Dodane dnia 12-05-2009 13:04
Martens wiem że to działo samobieżne,no prosze Cię... Dośc udana konstrukcja nawet w Polsce jest jeden czy dwa egzemplaże póżnej wersji produkcyjnej.Z Twoją opinią co strategii Amerykanów zgadzam się Martens.W istocie tak bywało.Adrian i z Tobą się zgadzam (mam na myśli Twój ostatni post w tym wątku).smileysmiley


Wir todt als sklaverein...
65432567 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
Paul 305
Użytkownik

Postów: 223
Miejscowość: WARSZAWA
Data rejestracji: 24.07.08
Dodane dnia 10-06-2009 02:01
Ofensywie w Ardenach Niemcy poświęcili niemal wszystko ale przygotowali ją na prędce,pytanie brzmi czy mogli ją przygotować lepiej? Zwarzywszy na stan wspomnianego powyżej niemieckiego przemysłu przytoczony przez Adriana...


Wir todt als sklaverein...
65432567 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
martens
Użytkownik

Postów: 210
Data rejestracji: 23.12.07
Dodane dnia 10-06-2009 22:23
Właściwie to źle była zaplanowana logistyka, czyli podstawa prowadzenia jakiejkolwiek operacji.
Ale jak zawsze dysponując takimi siłami można było coś zrobić inaczej być może lepiej, ale to już jest po fakcie.
Niemcy chcieli jeszcze ostatni raz się szarpnąć, no ale im nie wyszło, chociaż nie walczyli źle, tylko te zaopatrzenie i paliwo było za małe, a opierać się że zdobędzie się zasoby na wrogu to czysta głupota.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
Paul 305
Użytkownik

Postów: 223
Miejscowość: WARSZAWA
Data rejestracji: 24.07.08
Dodane dnia 12-06-2009 15:50
Tak,to prawda Martens.Założenia może i nie były (wszystkie) całkiem szalone niemniej piętą ahillesową okazała się logistyka w całym tego słowa znaczeniu oraz w pewnym stopniu pogoda a lotnictwo alianckie to już powaliło Niemców do końca.Nie było praktycznie szans kontynuowania operacji "Wintergewitter" bo zabrakło paliwa,amunicji mieli jeszcze Niemcy cokolwiek ale te paliwo... Gdyby jednostki pancerne miały go więcej już nie mówie pod dostatkiem to możliwe były by jakieś manewry np. pod Bastogne które się opierało no i mosty absolutnie niezbędne do kontynuowania operacji zaczepnej w tym rejonie.smiley


Wir todt als sklaverein...
65432567 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: Ofensywa w Ardenach
martens
Użytkownik

Postów: 210
Data rejestracji: 23.12.07
Dodane dnia 12-06-2009 22:46
No ale pod Bastogne to Niemcy mieli wybór mogli je zostawić, ale oni woleli go oblegać kupą czołgów.
Faktycznie alianckie lotnictwo po tym jak opadła mgła mogło latać, ale niemieckie również nie tak liczne to oczywiste, ale podjęło też swoje akcję,
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 2 1 2 >
Skocz do Forum:

Copyright © 2007 LukLog