Trzecia Rzesza 1933-1945 - historia państwa
Lipiec 15 2019 22:13:51    Historia ~ Ludzie Hitlera ~ Narzędzia Wojny ~ Prusy Wschodnie ~ Mapa strony
 

Nawigacja
Strona Główna
Historia
Ludzie Hitlera
Wewnątrz Państwa
Adolf Hitler
Narzędzia Wojny
Prusy Wschodnie
Zbrodnie
Ciekawostki
Dokumenty
Forum
Inne
Kontakt
Nagrody
Linki
Szukaj
Nowości
Galeria
Mapa strony
Warto zajrzeć
krucjata krucjata stacje

Losowy cytat
  Dobre kłamstwo jest jak magiczne zaklęcie - Hitler

[Wiecej cytatów]

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 797
Najnowszy Użytkownik: Lifets

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Pre-eminence stingy ...
Tidiness tight-fiste...
Guideline stingy pro...
Pre-eminence stingy ...
Tidiness sleazy issu...
Najciekawsze Tematy
Bitwa która prze... [111]
Bitwa o Berlin [92]
D-day jak myślic... [86]
Dunkierka [65]
Przyczyny porażk... [61]

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Newsletter
Dla Użytkowników
Statystyki
Ciekawe miejsca

       DFS 230

Już w latach dwudziestych Niemcy posiadały bardzo rozwinięty przemysł produkujący szybowce, a niemieccy piloci szybowcowi należeli do światowej czołówki. Od początku lat trzydziestych rozpowszechniła się również metoda wynoszenia szybowców na odpowiedni pułap poprzez holowanie ich za samolotem. W tym samym czasie istniejący już wówczas ośrodek zajmujący się rozwojem szybownictwa Rhon-Rositten Gesellschaft rozpoczął studia nad możliwością zbudowania większych od dotychczas konstruowanych szybowców. Pierwszym takim szybowcem był ukończony w 1932 roku szybowiec meteorologiczny Urubu. Szybowiec ten był grzbietopłatem o rozpiętości 26 m przeznaczonym do prowadzenia badań meteorologicznych na dużych wysokościach. Jego załoga złożona była z dwóch osób, kadłub mieścił również liczną aparaturę meteo. Doskonałość tej ważącej 540 kg maszyny wynosiła 1:27. Jako holownik służył samolot Ju 52/3m. Podczas wizyty na lotnisku Grisheim, gdzie akurat używano ten szybowiec, Ernst Udet byt zafascynowany jego możliwościami. Zwrócił natychmiast na nie uwagę obecnego również ppłk. Roberta Ritter von Greima mówiąc, że mając tego rodzaju szybowce, które po modyfikacji będą mogły transportować żołnierzy, Luftwaffe otrzyma do dyspozycji nowoczesną wersję "konia trojańskiego". Już w kilka tygodni po tym wydarzeniu DFS otrzymał polecenie ze strony Technisches Amtu skonstruowania szybowca transportowego zdolnego pomieścić pilota i dziewięciu żołnierzy z pełnym ekwipunkiem. Prace konstrukcyjne nad tym szybowcem oznaczonym DFS 230 prowadził inż. Hans Jakobs. Miała to być maszyna o konwencjonalnej konstrukcji. Drewnianej konstrukcji skrzydła były w przedniej części pokryte sklejką lotniczą, a w pozostałych dwóch trzecich płótnem, długie zajmujące przeszło połowę rozpiętości lotki z klapkami wyważającymi pokryte były również płótnem. Szybowiec był grzbietopłatem, skrzydła połączone zostały dodatkowo z kadłubem za pomocą dwóch metalowych wsporników. Kadłub skonstruowany został ze stalowej kratownicy, pokrytej płótnem. Pod jego przednią i środkową częścią umocowana została stalowa płoza służąca do lądowania. Do startu używano dwukołowego odrzucanego w powietrzu wózka. Możliwości ładunkowe szybowca szacowano na około 1200 kg co odpowiadało wadze pilota, dziewięciu żołnierzy z wyposażeniem oraz dodatkowemu ładunkowi do około 300 kg. Duże drzwi ładunkowe umieszczono po lewej burcie tuż za płatem. Doskonałość szybowca wynosiła 1:18.

Jako samolot holujący przewidywano Ju 52/3m, w trakcie wojny używano jednak do tego celu całej mozaiki różnych typów, np. Ju 87, He 46, Hs 126, Avia B-534, Do 17, a nawet przeprowadzono próbne holowanie całkowicie załadowanego DFS 230 za parą samolotów He 72 Kadet. Zazwyczaj używano do holowania liny, ale próbowano również holu sztywnego długości 1,2 m. Taki lot miał miejsce np. za Ju 52/3m po trasie Darmstadt-Hamburg-Monachium)-Darmstadt. Od samego początku firma DFS ściśle współpracowała z zakładami Gothaer Wagonfabrik, które miały prowadzić seryjną produkcję tych maszyn. Pierwszy prototyp DFS 230 V1 oblatany został w końcu 1937 roku przez Hannę Reitsch. Wkrótce potem Hanna Reitsch wykonała loty pokazowe przed gremium wysokich oficerów Luftwaffe. Obecni byii m.in. Robert Ritter von Greim. Kesselring, Udet, Milch, Kiihl oraz generał Wehrmachtu Model. Szybowiec holowany przez Ju 52/3m wyczepiony został na wysokości około 1000 m i po krótkim locie wylądował prawie u stóp zebranych oficerów, po chwili wyskoczyło z niego dziewięciu uzbrojonych żołnierzy, którzy błyskawicznie zajęli pozycje obronne wokół szybowca. Pokaz zrobił na obserwatorach tak duże wrażenie, że natychmiast złożone zostało zamówienie w zakładach Gotha, na zbudowanie wersji seryjnej szybowca oznaczonej DFS 230A. Jesienią 1938 roku w ramach 7. Dywizji Lotniczej utworzony został oddział szybowcowy dowodzony przez ppor. Weifla. W początkach roku 1940 sformowany został ULuftlandegeschwader 1 (pułk desantu powietrznego). Pierwsza akcja tej jednostki odbyła się 10 maja 1940 roku. Między godziną 430 a 440 z lotnisk Ostheim i Butzweiierhof w pobliżu Koln (Kolonia) wystartowały czterdzieści dwa Junkersy Ju 52/3m każdy z jednym szybowcem DFS 230 na holu. Na pokładach szybowców znajdowali się żołnierze wojsk spadochronowych zorganizowani w tzw. Strumabteilung Koch (SA Koch, Oddział szturmowy Kocha). SA Koch podzielony został na cztery grupy szturmowe, z których trzy miały za zadanie zdobyć mosty na kanale Alberta, a czwarta otrzymała najtrudniejszy do wykonania rozkaz. Grupa Granit dowodzona przez por. Witziga miała wyłączyć z akcji najpotężniejszy belgijski fort Eben Emael. Tylko dziewięć z jedenastu szybowców grupy Granit doleciało do celu, ale dzięki zaskoczeniu niespodziewających się ataku z nieba Belgów oraz bohaterskiej postawie spadochroniarzy, fort został wyłączony za kcji i zajęty wczesnym rankiem 11 maja przez saperów 151 pułku piechoty. Straty Niemców były niewielkie 6 zabitych i 20 rannych. Również pozostałe trzy grupy szturmowe wykonały z niewielkimi stratami wszystkie zadania.
Do końca roku 1940 wyprodukowanych zostało 455 egzemplarzy DFS 230A-1. Wyprodukowano również wersję DFS 230B-1 zaopatrzoną w spadochron hamujący, służący do skrócenia drogi lądowania. Do obrony własnej montowano w tej wersji jeden ruchomy karabin maszynowy MG 15, montowany tuż za kabiną pilota. Kolejnymi operacjami, w których brały udział szybowce desantowe były walki na Bałkanach i Krecie w kwietniu i maju 1941 roku. 26 kwietnia 1941 roku sześć DFS 230 wylądowało w okolicach mostu na Kanale Korynckim. Most wyleciał co prawda w powietrze, ale opanowanie rejonu Przesmyku Korynckiego przez spadochroniarzy uniemożliwiło Brytyjczykom wycofanie na południe swoich żołnierzy. W wyniku akcji wojsk spadochronowych Niemcy wzięli do niewoli przeszło 10 000 nieprzyjacielskich żołnierzy.

20 maja 1940 roku 69 szybowców DFS wylądowało w ramach operacji desantowej Merkur na Krecie. Po trwających do 28 maja krwawych walkach wyspa została zdobyta. Cena zwycięstwa była jednak bardzo wysoka zginęło około 4000 żołnierzy niemieckich, z 69 pilotów szybowców poległo 24. Wraz z rozpoczęciem kampanii rosyjskiej jednostki wyposażone w szybowce DFS 230 przerzucono do działań na froncie wschodnim. Większość personelu LLG 1 podzielono na niewielkie grupy operujące w składzie 15-20 szybowców jako jednostki transportowe zaopatrujące wysunięte daleko do przodu szpice jednostek pancernych Wehrmachtu. 14 września 1941 roku grupa pięciu szybowców DFS 230 z 6./LLG 1 wysadziła niewielki desant na radzieckiej wyspie Ósel. W okresie luty-maj 1942 roku jednostki szybowcowe wyposażone m.in. w DFS 230 zaopatrywały z powietrza oddziały niemieckie otoczone pod Cholmem. Do końca wojny DFS 230 brały udział w zaopatrywaniu oddziałów niemieckich na froncie rosyjskim, w basenie Morza Śródziemnego czy w Afryce. Ostatni lot zaopatrzeniowy odbył się 30 kwietnia 1945 roku, gdy jeden DFS 230 wyładowany amunicją i Panzerfaustami wylądował w oblężonej twierdzy Breslau (Wrocław). W roku 1942 przeprowadzono próby z innym rodzajem wynoszenia szybowców DFS 230 w powietrze, zamiast holu użyto tzw, Mistelschlepp. Mistelschlepp oznaczał zamontowanie na grzbiecie szybowca na specjalnym rusztowaniu samolotu, którego jednostką napędowa służyła za napęd całego zestawu. Początkowo stosowano zestaw DFS 230 i Klemm Kl 35B. Silnik Klemma Kl 35B był jednakże zbyt słaby żeby umożliwić start obu maszyn i jako jednostkę holującą podczas startu używano Ju 52/3m.

Wkrótce Klemm K1 35B zastąpiony został w próbach przez Focke-Wulfa Fw 56 Stosser, a następnie przez Messerschmitta Bf 109E-1. Ta ostatnia kompozycja miała być wersją ostateczną Mistela, jako że silnik Bf 109E-1 umożliwiał zestawowi samodzielny start i dalszy lot. Mimo udanych lotów próbnych metoda Mistelschiepp nie została wprowadzona do użycia operacyjnego. Firma DFS szukała również metody radykalnego skrócenia drogi lądowania szybowca. Jeden z kadłubów DFS 230B wyposażono w podwozie stosowane wcześniej w zestawie Mistelschlepp, a zamiast skrzydeł zamontowano pylon wirnika i trójłopatowy wirnik śmigłowca Fa 223. Wirnik posiadał średnicę 12 m. Maszyna otrzymała oznaczenie Fa 225. Nowa konstrukcja startować miała na holu i następnie kontynuować lot za maszyną holującą z prędkością około 185 do 250 km/hT po wyczepieniu w rejonie celu opadała wolno utrzymywana siłą nośną obracającego się wirnika, potrzebując do lądowania przestrzeni w granicach 15 do 20 m. Inną metodą skrócenia drogi lądowania było zastosowanie rakiet hamujących produkcji zakładów Rheinmetall-Borsig. Pilot zbliżając się do miejsca lądowania nurkował ostro tuż przed dotknięciem ziemi zwalniał spadochron hamujący i gdy płoza dotknęła podłoża odpalał pierwszą z trzech rakiet. Pozostałe odpalane były automatycznie, w krótkich sekwencjach czasowych. Działanie rakiet hamujących było tak skuteczne, że ograniczały one dobieg przeciętnie do 16 metrów. Specjalnie do uwolnienia więzionego w górskim hotelu na szczycie masywu Grań Sasso Benito Mussoliniego przebudowano kilkanaście DFS 230B-1 na wersję C-1 zaopatrzoną w rakiety hamujące. Dnia 12 września 1943 roku 10 szybowców DFS 230C-1 z 12./LLG 1 przewiozło żołnierzy FaHschirm-Lehr-Batallion {szkolny batalion spadochronowy) wraz z dowodzącym akcją SS-Hauptsturmfuhrerem Otto Skorzennym na Grań Sasso. Akcja zakończyła się sukcesem, a udane zastosowanie rakiet hamujących Rheinmetall-Borsig doprowadziło do powstania wersji DFS 230D-1, która to posiadała standartowy płatowiec wersji B-1 z przebudowanym nosem kadłuba mieszczącym trzy rakiety. Ogółem wyprodukowane zostały 1022 egzemplarze szybowca DFS 230.

Dodane przez LukLog dnia maj 03 2006 14:43:59
0 Komentarzy 5928 Czytań

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.

Copyright © 2007 LukLog