Trzecia Rzesza 1933-1945 - historia państwa
Sierpień 17 2019 23:24:17    Historia ~ Ludzie Hitlera ~ Narzędzia Wojny ~ Prusy Wschodnie ~ Mapa strony
 

Nawigacja
Strona Główna
Historia
Ludzie Hitlera
Wewnątrz Państwa
Adolf Hitler
Narzędzia Wojny
Prusy Wschodnie
Zbrodnie
Ciekawostki
Dokumenty
Forum
Inne
Kontakt
Nagrody
Linki
Szukaj
Nowości
Galeria
Mapa strony
Warto zajrzeć
krucjata krucjata stacje

Losowy cytat
  Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą - Goebbels

[Wiecej cytatów]

Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 797
Najnowszy Użytkownik: Lifets

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Tidiness cheap sldnf...
Rule cheap sldnfl no...
Tidiness stingy sldn...
Pecking order stingy...
Status sleazy sldnfl...
Najciekawsze Tematy
Bitwa która prze... [111]
Bitwa o Berlin [92]
D-day jak myślic... [86]
Dunkierka [65]
Przyczyny porażk... [61]

Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Newsletter
Dla Użytkowników
Statystyki
Ciekawe miejsca

       3. Kursk - największa bitwa pancerna
Wstęp


Bitwa na Łuku Kurskim była największą potyczką pancerną drugiej wojny światowej. Pomysłodawcą operacji był Manstein, a jej wielkim zwolennikiem szef OKH Zeitzler. Celem kampanii było skrócenie frontu oraz polepszenie pozycji obronnych Grupy Armii „Mitte”. Poza tym liczono, iż w jednej ogromnej bitwie pancernej uda się zniszczyć większość zorganizowanych sił nieprzyjaciela. Podczas konferencji w Monachium 3 i 4 maja 1943 roku potwierdzono założenia bitwy. Kluge, Manstein oraz dowództwo Luftwaffe nalegali, aby ofensywę przeprowadzić najpóźniej w maju. Jednak pomysł samej kampanii spotkał się zastrzeżeniami Guderiana i Modela.

Guderian otwarcie podkreślał, iż według niego cała operacja jest bezużyteczna. Był to, bowiem bardzo ciężki okres dla wojsk niemieckich. Odczuwały one ogromne braki w sprzęcie i zaopatrzeniu. „Nasze dopiero, co przeprowadzone uzupełnienie wojsk na froncie wschodnim zostałoby znowu przekreślone, gdyż w razie uderzenia według propozycji Sztabu Generalnego niechybnie stracilibyśmy dużo czołgów. Nie jesteśmy w stanie w ciągu 1943 roku jeszcze raz uzupełnić armii walczących na froncie wschodnim i powinniśmy raczej myśleć o wyposażeniu frontu zachodniego w najnowsze czołgi, aby w momencie wysadzenia desantu przez mocarstwa zachodnie, co nastąpi na pewno w 1944 roku, rzucić do walki nasze manewrowe odwody – Guderian”. Hitler po wysłuchaniu jego opinii wstrzymał się z wydaniem daty ataku jednak nadal całą operację uważał za potrzebną. Guderian nie dawał za wygraną i kilka dni później w rozmowie z Keitlem powiedział: „Dlaczego w ogóle chce pan w tym roku przedsięwziąć natarcie na Wschodzie? Czy myśli pan, że ludzie w ogóle wiedzą, gdzie leży Kursk? Dla świata jest rzeczą zupełnie obojętną, czy mamy Kursk, czy go nie mamy”. Hitler był jednak nieugięty. Wahał się jedynie, co do daty ataku. Najpierw odrzucił uważaną za najbardziej dogodną datę 15 maja. Minął czerwiec i nadal nie mógł zdecydować się na wydanie rozkazu rozpoczęcia operacji. Nosiła ona kryptonim „Zitadelle”.

Opóźnienie wywołane zostało kilkoma względami. Po pierwsze Hitler był zaabsorbowany sytuacją na śródziemnomorskim teatrze działań wojennych. Oczekiwano tam kolejnych akcji ofensywnych aliantów. Po drugie liczył na jak największe wzmocnienie siły uderzeniowej swych pancernych dywizji. Pokładał wielkie nadzieje w powiększeniu liczby „Tygrysów” oraz pojawieniu się nowych 67 – tonowych samobieżnych dział szturmowych „Ferdynand”. Poza tym czas do rozpoczęcia operacji wykorzystany został na likwidację oddziałów partyzanckich na Ukrainie a szczególnie na Białorusi. Czasu nie zmarnowali również Rosjanie, którzy również zwiększyli swoje siły. Ponadto znacznie rozbudowali swój system umocnień. Różne źródła podają różne dane dotyczące ostatecznej liczby uzbrojenia jakim dysponowały obie strony. Ja oparłem się na książce Richarda O`Neilla „Druga wojna światowa”::

ZSRR:

1.300. żołnierzy
3.600 czołgów
20.000 dział
2.400 samolotów

Trzecia Rzesza:

900.000 żołnierzy
2.700 czołgów
10.000 dział
1.850 samolotów

Żołnierze niemieccy zostali odpowiednio przygotowani do walki rozkazem Hitlera : „Żołnierze Rzeszy! Weźmiecie dzisiaj udział w ofensywie o wielkim znaczeniu. Od jej wyniku mogą zależeć losy całej wojny. Wasze zwycięstwo, lepiej niż cokolwiek innego, uświadomi całemu światu, że wszelki opór przeciwko niemieckiej armii jest daremny”.




Przebieg bitwy



Jak się później okazało bitwa praktycznie od początku była przegrana. Rosjanie dzięki swojej doskonale rozbudowanej siatce szpiegowskiej wspaniale orientowali się w zamiarach Niemców. Stratedzy rosyjscy postanowili uprzedzić atak niemiecki i rankiem 5 lipca artyleria radziecka otworzyła ogień, który nie dość, że zadał Niemcom spore straty to opóźnił przewidziany atak, o co najmniej 2 godziny.

9 armia Modela mimo ogromnych poświęceń nie była w stanie przełamać sowieckich umocnień. Zagony niemieckich czołgów skutecznie przełamywały się przez pierwsze linie obrony. Pozostawiały jednak za sobą pojedyncze punktu oporu, których niszczeniem miały się zająć Ferdynandy. Te olbrzymy posiadające ogromne działo i praktycznie niezniszczalny pancerz okazały się jednak praktycznie bezużyteczne. Zapomniano, bowiem uzbroić je w karabin maszynowy. Doprowadziło to do tego, że wobec ataków piechoty stawały się zupełnie bezbronne. Niemiecka piechota nie była w stanie nadążyć za natarciem i osłonić swoje pojazdy pancerne. Wobec wysokich strat Model liczył na kilku dniowy impas w działaniach oraz późniejsze wznowienie ofensywy. Jednak w wyniku sowieckiej kontrofensywy z 12 lipca plany te spełzły na niczym.

Nieco lepsze rezultaty osiągnął Manstein na południu. Jego elitarne jednostki SS „Das Reich” i „Adolf Hitler” wbiły się klinem na głębokość 35 kilometrów. Było to sporo aczkolwiek nie wystarczająco dużo, aby przełamać front. Działania na froncie wschodnim tak opisuje jeden z największych asów Luftwaffe Rudel:

Obrona sowiecka była znacznie twardsza; po raz pierwszy czołgi sowieckie działały z tak niemiłą energią… na terytorium, które można było objąć wzrokiem, toczyła się gigantyczna bitwa czołgów, wyjątkowy spektakl, który od roku 1941 rzadko mieliśmy możność obserwować. Na odkrytych, rozległych przestrzeniach, zwarte masy czołgów manewrowały niczym na ćwiczeniach; pozycje za nimi zajmowały natychmiast baterie przeciwpancerne w pstrych kamuflażach. Czasami czołgi, przede wszystkim te unieruchomione przypadkowym trafieniem i zachowujące silę ognia, okopywano. Sowieci, jak zawsze, przeważali liczebnie, co do jakości zaś, natychmiast okazało się, iż ich broń ustępuje naszym czołgom i działom samobieżnym. Po raz pierwszy w newralgicznych punktach ukazały się tu w znacznych liczbach czołgi „Tygrys” niewątpliwie znacznie potężniejsze od wszystkiego, czym dysponowali Rosjanie. Zresztą nasze czołgi prowadziły ogień szybciej i silniej niż rosyjskie…

Dużo groźniejsze od sowieckich czołgów były ich działa przeciwpancerne. Odkrywano je we wszystkich newralgicznych punktach pola bitwy. Przesadziłem mówiąc, że były „odkrywane” – Rosjanie byli prawdziwymi artystami kamuflażu, dlatego wykrycie i zniszczenie ich artylerii okazywało się wyjątkowo trudne”.

10 i 11 lipca były dla dowództwa sowieckiego dniami krytycznymi. Wtedy to kosztem ogromnych strat 4 armia przebiła się klinem przez linie oporu, rozgromiła 1 armię pancerną i zaczęła wychodzić na przestrzeń operacyjną. Hoth skierował marsz swojej 4 armii na Prochorowkę. W tym czasie istniały spore szanse na przełamanie Frontu Woroneskiego i okrążenie wojsk radzieckich. Jednak wojska sowieckie użyły swych rezerw w postaci 5 armii pancernej. 12 lipca jej wojska zderzyły się z korpusem Waffen SS. Był to moment kulminacyjny bitwy na Łuku Kurskim. Na bardzo małym obszarze dochodzi do walki ogromnej ilości sprzętu. Jak podaje Masson w „Historii Wehrmachtu” 45 czołgów przypadało na jeden kilometr. W chmurach kurzu i pyłu rozpętała się największa potyczka pancerna tej wojny. W tym czasie nikt już nie panował nad sytuacją na polu walki. Również lotnictwo w obawie przed trafieniem swych własnych jednostek zaprzestało ataków. Ten zmasowany atak 5 armii powstrzymał marsz niemiecki na wschód. Rosjanom nie wystarczyło jednak sił, aby zadać ostateczny cios.

13 lipca Hitler po raz pierwszy poinformował Klugego i Mansteina o zamiarze przerwania operacji. Niby zezwolił Mansteinowi na kontynuowanie akcji, które były w toku jednak jednocześnie związał mu ręce rozkazem zawrócenia XXIV korpusu pancernego nad środkowy Don, gdzie ofensywa radziecka była tylko kwestią czasu. Ostatecznie bitwa zakończyła się 17 lipca, gdy OKH wycofało z 4 armii pancernej dwie dywizje pancerne. Jednocześnie Hitler oznajmił, iż zamierza wysłać korpus pancerny do Włoch gdzie kilka dni wcześniej alianci wylądowali na Sycylii. W następnych dniach wojska Mansteina rozpoczęły opuszczanie z trudem zajętych pozycji.

Bitwa pod Kurskiem zakończyła się niezaprzeczalnym obronnym zwycięstwem Rosjan. Straty w sprzęcie były znaczne po obydwu stronach. Niemcy nie uzyskali zaplanowanych celów główną tego przyczyną był brak efektu zaskoczenia. Poza tym nie doprowadzono do zachwiania ilościowego sprzętu, jakie posiadała armia radziecka. Jej kontruderzenie pod Orłem spowodowało duże zmiany w stabilności frontu wschodniego. Wojska radzieckie posiadające przewagę ilościową przeszły do szerokiej kontrofensywy która zakończyła się wyzwoleniem Charkowa. Była to ostatnia wielka ofensywa niemiecka na froncie wschodnim.






Dodane przez LukLog dnia sierpień 30 2006 18:33:47
37691 Czytań

Copyright © 2007 LukLog